Białoruska cerkiew ma status egzarchatu, czyli jest kanonicznie zależna od Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
Metropolita Filaret przez 35 lat kierował Cerkwią na Białorusi. W tym roku ukończył 75 lat, był chory na cukrzycę i poprosił o przejście na emeryturę.
Niezależny miński tygodnik „Nasza Niwa” pisze, że nowy zwierzchnik cerkwi na Białorusi -podobnie jak jego poprzednik - nie jest Białorusinem i nigdy na Białorusi nie mieszkał. Tymczasem wielu białoruskich biskupów i duchownych spodziewało się , że nowym liderem ich cerkwi zostanie rdzenny Białorusin.
Jednak patriarcha Cyryl, zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi, skierował do Mińska obcego człowieka i tym samym „podkreślił zależność Białoruskiej Cerkwi Prawosławnej” od Patriarchatu Moskiewskiego.
"To pokazuje niedowierzanie Moskwy wobec Białorusinów. To również pewne wyzwanie do prezydenta Aleksandra Łukaszenki, który mówi, że w sojuszu z Rosją Białoruś posiada niezależność” - pisze tygodnik „Nasza Niwa”.
ps