Lekarze stwierdzili, że chłopiec mógł zostać pobity. Jego opiekun mówi, że malec wypadł mu z rąk podczas karmienia. - Obsługa karetki pogotowia uznała, że obrażenia jakie na ciele posiada to dziecko mogą wskazywać na to, że powstały w okolicznościach innych niż podawał ten zgłaszający. 21-letni mężczyzna został zatrzymany. W tej chwili policjanci gromadzą materiał dowodowy. Trwają przesłuchania świadków - informuje Monika Chlebicz, rzecznik kujawsko-pomorskich policjantów.
Wiadomo, że podczas zdarzenia matki chłopca nie było w domu. Początkowo chłopiec trafił do Nowego Szpitala w Świeciu, lekarze zdecydowali jednak, że stan zdrowia dziecka jest na tyle poważny, że niemowlę musi trafić na oddział Szpitala Uniwersyteckiego im. Jurasza w Bydgoszczy.
PR PiK/aj