Nie wiadomo co było przyczyną takiego zachowania mężczyzny. Policjanci nie wykluczali, że desperat jest pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Prawdopodobnie 34-latek pokłócił się ze swoją partnerką. To ona w niedzielę po godz. 20 poinformowała policję o tym, że nie może wejść do mieszkania, a jej partner grozi, że wyskoczy przez okno lub wyrzuci przez nie synka.
Fragment ul. Stromej w Bydgoszczy na czas akcji służb był zamknięty dla ruchu.
Desperat został odwieziony do Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu.
Źródło: TVN24/x-news
mr, radiopik.pl