Komentując wyniki wyborów w Polsce i w Hiszpanii oraz wieści nadchodzące z Grecji, szef włoskiego rządu zauważył, że chociaż nie idą one w tym samym kierunku, to mówią jednak to samo. Mianowicie, że Europa musi się zmienić. Premier Włoch wyraził nadzieję, że jego kraj odegra decydującą rolę w tych zmianach "w najbliższych tygodniach i miesiącach”.
W niedzielnych wyborach lokalnych w Hiszoanii suksec odniosła populistyczna partia Podemos. W Grecji coraz więcej zwolenników zykuje antyunijna Syriza.
Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini oświadczyła z kolei, że nie możemy powierzyć przyszłości naszego wspólnego politycznego projektu „banalnemu przeciwstawianiu się sobie sił proeuropejskich i eurosceptyków”.
IAR/iz