Marokańskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowały, że operacja w Maroku była konsekwencją wcześniejszych aresztowań dokonanych we Francji. Ze wstępnych przesłuchań prowadzący dochodzenie wnioskują, iż mężczyzna ten pełnił rolę łącznika między Państwem Islamskim, a komórkami terrorystycznymi w Strasburgu i w Marsylii, gdzie służby specjalne zatrzymały siedem osób.
Dzięki temu udaremniono zaplanowane na 1 grudnia zamachy na terytorium Francji. Według policji terroryści chcieli jednocześnie zaatakować dwadzieścia różnych celów.
pp/IAR