X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Wiedeń był polski

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2008 14:18
Na kilka godzin przed meczem Polska-Austria Polacy opanowali sklepy, restauracje i bary, zdominowali wiedeńską dzielnicę Prater.
Audio

Polscy kibice przed meczem, fot. S. Żaryn

 

W czwartek droga do Wiednia udekorowana była polskimi barwami narodowymi. Sznur polskich samochodów poruszał się w kierunku stolicy Austrii. Kibice jechali, by dopingować „biało-czerwonych” w meczu na Euro 2008.

Na ponad dwie godziny przed spotkaniem okolice Ernst Happel Stadion wypełniły tłumy polskich kibiców. Polacy opanowali sklepy, restauracje i bary, zdominowali wiedeńską dzielnicę Prater. Na ulicach co chwila rozbrzmiewały śpiewy „Polska biało-czerwoni!”. Gdy organizatorzy zaczęli wpuszczać na stadion, barwny potok Polaków ruszył na trybuny, rozgrzewać gardła przed meczem.

Sprawdzianem umiejętności polskich kibiców było zapoznanie się piłkarzy z boiskiem. Zawodnicy wyszli na płytę ponad godzinę przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Trybuny przywitały ich głośnym śpiewem. Jeszcze głośniej zrobiło się, gdy „biało-czerwoni” rozpoczęli rozgrzewkę. Biegi, podania, rozciąganie się piłkarzy – wszystko okraszone głośnym ryciem z trybun.

Początek meczu był uroczysty –  kibice najpierw odśpiewali polski Hymn Narodowy, a potem klaskali podczas Hymnu Austrii. Jednak tuż po gwizdku sędziego grzeczność wyparowała z kibiców, dają miejsce szalonej, emocjonalnej wybuchowości. Pierwsze dwadzieścia minut to niedobra gra Polaków, fatalna skuteczność Austrii i wspaniały festiwal umiejętności Artura Boruca. Na trybunach zdziwienie mieszało się z uznaniem dla wyczynów polskiego bramkarza. Uspokojenie i poprawę nastrojów przyniosła bramka strzelona Austrii przez Rogera Guerreiro. W miarę upływu czasu gra Polaków polepszała się, a polskie trybuny stawały się coraz głośniejsze. Okrzyki „Polska biało-czerwoni!”, „Roger, Roger!”, „jeszcze jeden!”, czy „Leo, Leo” wybuchały co chwila w polskich sektorach.

 

W 90. minucie, gdy wydawało się, że Polska wygrała już spotkanie, na stadionie rozpoczęło się świętowanie kibiców. „Austria auf  Wiedersehen!” – tym okrzykiem polscy kibice żegnali drużynę Austrii. Niestety okazało się, że chwalili dzień przed zachodem słońca. W doliczonym czasie gry sędzia najpierw niepotrzebnie powtórzył rzut wolny dla Austrii, a potem podyktował bardzo kontrowersyjnego karnego dla gospodarzy turnieju. Atmosfera na polskich trybunach zrobiła się gorąca, a okrzyki mało cenzuralne. W 93. minucie meczu Vastić strzelił wyrównującą bramkę z karnego, którego nie powinno być. Właściwie przekreślił tym samym szanse naszej drużyny na awans do ćwierćfinału. Mimo ogromnego żalu, jaki malował się na twarzach zawodników i kibiców Polacy zachowali się godnie. Piłkarze podziękowali kibicom za doping, kibice zaś opuścili spokojnie stadion. I tylko w myślach niejednemu z nich rozbrzmiewał stadionowy okrzyk: „sędzia ch…!”.

Stanisław Żaryn


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polski Związek Piłki Nożnej obchodzi 90-lecie

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2009 08:13
Działacze z całego kraju spotkają się z tej okazji w Warszawie na skromnej uroczystości.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sześciu piłkarzy może opuścić Polonię Warszawa

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2009 12:28
Trener Jose Maria Bakero nie widzi dla nich miejsca w swoim zespole - informuje Przegląd Sportowy.
rozwiń zwiń