Brexit: Brytyjczycy liczą na bliższe związki z Azją
Po Brexicie Wielka Brytania musi otworzyć się na rynki azjatyckie, postawić na technologie finansowe i pozostać otwartą dla najbardziej utalentowanych imigrantów z całego świata. Taką wizję przedstawił dziś w Londynie minister skarbu.
2017-04-12, 15:43
Posłuchaj
Philip Hammond powiedział, że Wielka Brytania musi być Brytanią globalną. Jako atuty kraju wskazywał sektor finansowy i FinTech - sektor wykorzystujący najnowsze technologie do obsługi giełd czy banków. Już dziś przynosi on około siedmiu miliardów funtów rocznie.
Hammond zapowiedział otwarcie na Wschód. - By najlepiej wykorzystać swobodę wynikającą z opuszczenia Unii, Zjednoczone Królestwo musi zbudować kontakty handlowe z dynamicznie rozwijającymi się gospodarkami Azji - mówił.
Brytyjskie media zwracają uwagę na deklarację ministra w sprawie imigracji. Hammond podkreślił, że kraj wciąż musi "przyciągać najbystrzejszych i najlepszych". Minister skarbu dodał, że Wielka Brytania stoi przed wyzwaniem, bo musi dopiero opracować system pozwalający na wykształcenie na Wyspach odpowiedniej liczby specjalistów i pracowników o pożądanych przez gospodarkę kwalifikacjach.
W brytyjskim rządzie toczy się obecnie spór co do sposobu, w jaki kraj ma kontrolować napływ przybyszów po wyjściu z Unii. Hammond - który w kampanii referendalnej chciał pozostania we Wspólnocie - sprzeciwia się zbyt rygorystycznej kontroli, obawiając się, iż ograniczy ona wzrost gospodarczy.
REKLAMA
fc
REKLAMA