Silvio Berlusconi: miłość zawsze zwycięża nienawiść
Sprawca napaści na premiera Silvio Berlusconiego może znaleźć naśladowców. Ostrzegł przed tym włoski minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni, który poinformował parlament o niedzielnych wydarzeniach w Mediolanie.
2009-12-15, 15:41
Lekarz szefa rządu ogłosił, że Berlusconi wyjdzie jutro ze szpitala z zaleceniem dwutygodniowego odpoczynku.
Minister Roberto Maroni powiedział, że kampania nienawiści wymierzonej w premiera może pobudzić niebezpieczną spiralę naśladowców. Szef resortu spraw wewnętrznych skrytykował opozycję za przekroczenie granic - jak się wyraził - "normalnej demokratycznej konfrontacji".
Odpowiedzią było nazwanie przez nią partii Berlusconiego "Lud Wolności - "Ludem Mafii". W reakcji na to określenie deputowani koalicji opuścili salę obrad.
W tym samym czasie parlamentarna komisja nadzoru nad służbami specjalnymi przesłuchiwała szefa urzędu rady ministrów Gianniego Lettę i dyrektora departamentu informacji do spraw bezpieczeństwa Gianniego De Gennaro. Wyrazili oni przekonanie, że napaść na premiera była "gestem odizolowanym", nie mającym związku z żadną siłą polityczną".
REKLAMA
"Z całego serca dziękuję"
"Miłość zawsze zwycięża zawiść i nienawiść" - oświadczył premier Włoch Silvio Berlusconi, dziękując swym zwolennikom za poparcie, jakie otrzymał po niedzielnym ataku na niego, gdy został uderzony w twarz ciężkim przedmiotem przez niezrównoważonego psychicznie mężczyznę.
Pierwsze publiczne oświadczenie 73-letniego szefa rządu, przebywającego w szpitalu w Mediolanie, opublikowano na stronie internetowej jego partii Lud Wolności.
"Z całego serca dziękuję tak wielu ludziom, którzy nadesłali mi wyrazy bliskości i serdeczności. Powtarzam wszystkim, by byli spokojni i pełni ufności. Miłość zawsze zwycięża zawiść i nienawiść"- brzmi oświadczenie Berlusconiego.
REKLAMA