Jak co roku procesja przeszła dystans około 600 metrów od twierdzy Antonia, gdzie Chrystus miał zostać skazany na śmierć, do Bazyliki Bożego Grobu, w miejscu ukrzyżowania Chrystusa. Na czele każdej z grup niesiono krzyż. W drodze krzyżowej brali udział pielgrzymi z całego świata, w tym ze Stanów Zjednoczonych, Indii, Korei, a także z Polski.
Najliczniejszą grupą byli miejscowi, palestyńscy chrześcijanie. - Chcemy świętować powrót Jezusa ze śmierci i poczuć ten ból, kiedy on umierał dla nas. My Palestyńczycy żyjemy tutaj i doskonale czujemy to, co stało się wtedy z Jezusem - mówi Maria, młoda Palestynka ze wschodniej Jerozolimy.
Mimo ulewnego deszczu i stojących co kilka metrów uzbrojonych policjantów, dla wielu osób droga krzyżowa była przeżyciem duchowym. - To coś zupełnie innego niż Wielkanoc u nas w Hiszpanii. Bo w Hiszpanii to głównie folklor, procesje z wizerunkami, dużo muzyki. A tu jest bardziej duchowo - mówi wysłannikowi Polskiego Radia Immaculada z Hiszpanii.
Drogę krzyżową jak co roku powadzili franciszkanie, którzy administrują świątyniami katolickimi na terenach izraelsko-palestyńskich. Wieczorem w Bazylice Bożego Grobu zostanie odprawione nabożeństwo pogrzebu Jezusa. Towarzyszy mu inscenizacja śmierci i złożenia Chrystusa do grobu. Nabożeństwo takie odprawiane jest wyłącznie w Jerozolimie.
Sama Bazylika Bożego Grobu jest najważniejszym dla chrześcijaństwa miejscem na świecie. W Wielki Piątek w sposób szczególny w to miejsce biegną myśli katolików oraz chrześcijan pozostałych obrządków zachodnich. Świątynię zbudowano na starożytnym wzgórzu Golgoty, gdzie Chrystus został ukrzyżowany i złożony do grobu. W tym miejscu jest dzisiaj kaplica na Kalwarii, a pod ołtarzem widnieje niewielka dziura w którą kiedyś miał być zatknięty krzyż. - Golgota była bardzo widocznym miejscem. Znajdowała się około 100 metrów od bram miasta. Chodziło o to, aby wszyscy doskonale widzieli złoczyńców, których tam krzyżowano - mówi Polskiemu Radiu przełożony kościoła, polski franciszkanin ojciec Zacheusz Drążek.
Postawiona w czwartym wieku naszej ery świątynia każdego dnia przyciąga setki chrześcijan ale także i muzułmanów z całego świata. “Jest to bolączką tego świętego miejsca, które wielu ludzi traktuje bardziej jak muzeum niż świątynię. Nie jest to miejsce wyciszenia, ale raczej hałasu i zgiełku. Ale jest to też taka rzeczywistość świata arabskiego” - przyznaje ojciec Zacheusz Drążek.
Bazyliką Bożego Grobu administrują wspólnie cztery odłamy chrześcijaństwa.
fc