more_horiz
Wiadomości

"Europa nie może sobie pozwolić na drugą porażkę". Na Lesbos powstanie stały ośrodek dla migrantów

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2020 17:17
Grecja zbuduje na wyspie Lesbos stały ośrodek dla migrantów, który zastąpi przeludniony obóz Moria zniszczony przez pożary - zapowiedział premier kraju Kyriakos Micotakis. - Europa nie może sobie pozwolić na drugą porażkę w kwestii migracji - stwierdził.
Migranci chcący dostać się do obozu Kara Tepe na wyspach Lesbos
Migranci chcący dostać się do obozu Kara Tepe na wyspach LesbosFoto: PAP/EPA/ORESTIS PANAGIOTOU

Kyriakos Micotakis powiedział, że budowa nowego ośrodka będzie okazją do zresetowania polityki związanej z obsługą przybywających migrantów. - Chcemy przekształcić ten problem w szansę - powiedział.

- Europa powinna być bardziej zaangażowana w zarządzanie nowym ośrodkiem, gdziekolwiek ostatecznie zdecydujemy, że powinien być - powiedział podczas konferencji prasowej.

CZYTAJ RÓWNIEŻ
greece 1200 pap.jpg
Grecja: zamieszki na wyspie Lesbos. Policja użyła gazu wobec imigrantów

"Dzwonek ostrzegawczy"

Dodał, że spalenie obozu Moira "było dzwonkiem ostrzegawczym dla wszystkich". - Europa nie może sobie pozwolić na drugą porażkę w kwestii migracji - stwierdził premier.

Jak napisała agencja Reutera, premier wydawał się odrzucać protesty mieszkańców Lesbos, którzy sprzeciwiali się utworzeniu nowego ośrodka, a także migrantów, którzy domagali się przeniesienia na kontynentalną część Grecji.

- Chcę z obozu Moria powiedzieć, że będzie tam stałe centrum przyjmowania i identyfikacji. Chcę wysłać tę wiadomość we wszystkich kierunkach - powiedział.

Czytaj także:

Celowe podpalenia?

Część migrantów z obozu Moria została już przeniesiona do tymczasowego zakwaterowania w namiotach na Lesbos.

Wcześniej minister do spraw migracji Notis Mitarakis powiedział, że spodziewa się, że w niedzielę w nowych namiotach może osiedlić się około tysiąca osób. - Chcemy zapewnić każdemu namiot, jedzenie i wodę - powiedział dziennikarzom.

Władze twierdzą, że pożary w obozie Moria były wynikiem celowych podpaleń. Ich sprawcami mieli być sami migranci, którzy nie chcieli zaakceptować nakazu kwarantanny, gdy u 35 mieszkańców obozu potwierdzono zakażenie koronawirusem.

ms

Zobacz także

Zobacz także