X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Nagroda Sacharowa dla Białorusinów. Bloger NEXTA: po odcięciu kraju od systemu SWIFT reżim upadnie w ciągu kilku dni

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2020 12:00
- W moim odczuciu Nagroda Parlamentu Europejskiego im. Andreja Sacharowa honoruje tych, którzy walczą o demokrację na Białorusi. I pomimo przemocy, represji, brutalności milicji - nadal kontynuują protest - mówi portalowi PolskieRadio24.pl Sciapan Puciła, jeden z laureatów nagrody, twórca białoruskiego kanału NEXTA, który obecnie jest głównym źródłem informacji o protestach na Białorusi. 
Protesty w Mińsku
Protesty w MińskuFoto: PAP/EPA/STR

CZYTAJ TAKŻE
08813308 (1).jpg
Wnioski po Górskim Karabachu. Ekspert: Putin może wykorzystać okres przejściowy w USA, czas zwiększyć sankcje dla Mińska

Sciapan Puciła jest młodym blogerem, ściganym obecnie przez służby Białorusi, w związku z tym, że udało mu się stworzyć niewiarygodnie skuteczny i nieodzowny obecnie w białoruskiej rzeczywistości środek przekazu. Podczas gdy reżim blokuje niezależne strony internetowe na Białorusi, poprzez kanał NEXTA w komunikatorze Telegram udaje się szerzyć informacje o protestach, koordynować je, gromadzić wideo, zdjęcia.

Krwiobieg informacyjny protestów

Sciapan Puciła zaczynał tworzyć swój kanał sam - gromadził informacje, które przysyłali mu Białorusini, często insiderskie. Obecnie krąg odbiorców informacji w kanałach NEXTA to około 3 miliony osób. Kanał NEXTA koordynuje oddany sprawie zespół osób - mówi Sciapan Puciła.  Ale, jak zauważa, kanał tworzą przede wszystkim Białorusini - to oni przesyłają treści. Zespół NEXTA zamieszcza je w komunikatorze Telegram.

- Dotarły do nas nawet filmy z samolotu Łukaszenki i z jego rezydencji. Na Białorusi niczego nie można już ukryć przed narodem. Naród jest wszędzie. Ktokolwiek ma taką możliwość, dzieli się z nami informacjami – zaznacza.

Właśnie dzięki temu do opinii publicznej na świecie dociera bardzo wiele zdjęć, filmów, dokumentujących to, co dzieje się na Białorusi. Drugim źródłem są media tradycyjne, niezależne, takie jak telewizja Biełsat, jak niezależne portale informacyjne i niezależne radiostacje. Te jednak władze Białorusi starają się blokować, aresztują dziennikarzy, zabierają im sprzęt, uniemożliwiają nagrania. 

Zachód mylił się co do Białorusi

Sciapan Puciła podkreśla, że zachodnie społeczeństwa myliły się wcześniej, kiedy twierdzono, że Białorusini są pasywni i dobrze im się widać żyje w autorytarnym systemie. 

Skąd ta pomyłka?

– Trzeba zawsze wsłuchiwać się w głos przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi. Oni zawsze wiedzą, co dzieje się w kraju – mówi nasz rozmówca.

Bloger pytany, jak w jego ocenie Zachód może pomóc społeczeństwu Białorusi, mówi, że można odciąć Białoruś od systemu SWIFT - wówczas, jak mówi, reżim upadnie w ciągu kilku dni. 

Zaznacza, że obecnie Łukaszenka nie ma już do dyspozycji żadnych środków poza organami siłowymi i stosowanymi przez nie represjami.

***

W tym roku Parlament Europejski zdecydował, że Nagroda im. Andreja Sacharowa trafi do białoruskiej demokratycznej opozycji, którą reprezentuje Rada Koordynacyjna - stworzona z inicjatywy m.in. Swiatłany Cichanouskiej, Swiatłany Aleksijewicz, Maryi Kalesnikawej, Wolhy Kawalkawej i Weraniki Capkały oraz do przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego: w tym blogera Sciapana Puciły, przebywającego w areszcie Siarhieja Cichanouskiego, Alesia Bialackiego, przewodniczącego Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna", działacza związkowego Siarhieja Dyleuskiego, więźnia politycznego Mikoły Statkiewicza. 

To reprezentanci wielu osób, które działają na forum społeczeństwa obywatelskiego, w opozycji politycznej, organizacjach praw człowieka, związkach zawodowych, w niezależnych mediach. 

Więcej w rozmowie ze Sciapanem Puciłą.


5583347 (1).jpg
B. attaché USA w Polsce o wschodniej flance NATO: wieści o śmierci mózgowej Sojuszu są przesadzone, jak to ujął Mark Twain

PolskieRadio24.pl: Jako jeden z przedstawicieli białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego przyjechał pan, by reprezentować je w Brukseli podczas ceremonii wręczenia Nagrody im. Andreja Sacharowa. W tym roku to białoruskiej opozycji i białoruskiemu społeczeństwu obywatelskiemu przyznano tę nagrodę. Jest pan imiennie wskazany w gronie jej laureatów. Chciałam pogratulować i zapytać, co w związku z tym pan czuje?

Sciapan Puciła, bloger NEXTA, jeden z laureatów Nagrody im. Andreja Sacharowa: To bardzo ważne wyróżnienie dla całej opozycji białoruskiej i społeczeństwa obywatelskiego. W moim odczuciu to przede wszystkim nagroda dla ludzi, którzy na Białorusi walczą o demokrację. Pomimo przemocy, represji, brutalności milicji  - nadal kontynuują protest. Wszczęto wiele spraw karnych, sytuacja polityczna jest bardzo trudna.

Ale i my, zespół NEXTA, staramy się robić jak najwięcej: nie spaliśmy nieraz i kilka nocy, by pokazać ludziom nowe wideo, udostępnić nowe informacje. Robimy wszystko, by jak najwięcej informacji dotarło do Białorusinów. Oczywiście ta nagroda była dla nas tak nieoczekiwana, jak jest wzruszająca.

Wiele osób daje z siebie wszystko. A na Białorusi ludzie wciąż wychodzą na demonstracje. Chcą zmian i dążą do nich. Wiele osób jest w aresztach.

Ta nagroda to znak, że świat docenia starania Białorusinów, wspiera ich moralnie. Był jednak taki czas, kiedy wiele osób twierdziło, że rzekomo Białorusini nie chcą żadnych zmian… Ten przykład wiele nas uczy…?

Niestety, takie przekonanie było częste w krajach europejskich: niektórzy twierdzili, że Białorusini nie chcą zmian, bo nie wychodzą na demonstracje. Ale trzeba pamiętać, że reżim zawsze stosował represje, ludzie się bali – demonstrowanie było zawsze niebezpieczne.

To, co się stało na Białorusi, pokazuje, że warto słuchać społeczeństwa obywatelskiego, wsłuchać się w jego głos. Warto słuchać relacji przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego o tym, co dzieje się w kraju – ci ludzie naprawdę wiedzą, o czym mówią.

Takie właśnie zawsze miałam przekonanie.  Bo pozory mylą - można się bardzo pomylić co do tego, czego kto chce w autorytarnym państwie.

A co pana zdaniem Zachód, społeczność demokratyczna powinny zrobić dla Białorusi? Swiatłana Cichanouska mówi, że białoruski sen o wolności się ziści. Ale Łukaszenka razem z Putinem starają się temu przeszkodzić ze wszystkich sił – to dla nich kwestia przetrwania.

Represje zawsze były obecne na Białorusi. Teraz reżim się boi. A represje to jedyne, co zostało reżimowi. Łukaszenka ma do dyspozycji tylko resorty siłowe, milicję, sądy, które w dwie minuty wydają wyroki. Reżim będzie wciąż wzmacniał represje. 

Jednak nacisk ze strony Europy jest bardzo ważny. Reżim boi się tego. Łukaszenka często mówi o sankcjach, myśl o nich go nie opuszcza. Obecnie Łukaszenkę wspiera tylko Rosja – ale moim zdaniem też jest już niezadowolona z obecnej sytuacji na Białorusi.

Musimy zatem kontynuować demonstracje, wywierać presję na reżim. A tę wzmocniłoby odcięcie Białorusi od systemu bankowego SWIFT: moim zdaniem po kilku dniach reżim by upadł.  Białorusini opowiadają się za tym – według badań 70 procent jest za tym rozwiązaniem.

Twój kanał na Telegramie, NEXTA, jest takim krwiobiegiem informacyjnym ruchu protestu. Pomysł na ten kanał w komunikatorze Telegram to przykład, że pomysł jednej osoby może zmienić rzeczywistość.

Kanał NEXTA to już nie jest jedna osoba. Gdy zaczynałem – owszem, działałem sam, teraz jednak pracuje cały zespół. To wspaniała grupa ludzi, która rozumie i lubi, to co robi.

Przede wszystkim jednak, jeśli chodzi o kanał NEXTA, to najważniejsi są ludzie – to Białorusini wysyłają informacje. Ślą do nas wiadomości, mimo tego, że kanał jest uważany za ekstremistyczny, terrorystyczny. Białorusini się nie boją. Kontaktują się z nami, przesyłają zdjęcia, filmy. Chcą pokazać, co naprawdę dzieje się na Białorusi. Irytuje ich, jeśli nie są słyszani. A my to udostępniamy.

Największym problemem jest to, że ludzie sami mogliby wziąć wiele spraw w swoje ręce, ale nie pozwala im się tego zrobić. Białorusini są pełni irytacji, nie ustąpią, póki Łukaszenka nie odejdzie.

Kanał NEXTA Live to około 2 milionów obserwujących, drugi kanał – około miliona…

Oba kanały oraz YouTube to około 3 milionów obserwujących. To oczywiście nie tylko Białorusini.

Jakie informacje są najbardziej potrzebne? Zapewne o protestach, bo niezależne media internetowe są blokowane na Białorusi. Wolne media blokuje się na różne sposoby - dziennikarze są więzieni, aresztowani, karani grzywnami. Tradycyjne media oczywiście są niezbędne - jak zauważył jeden z białoruskich analityków, one dokonują analizy i selekcji informacji. Ale kanał NEXTA  - zwłaszcza w takiej sytuacji, gdy Białorusini nie mają skąd czerpać informacji, nie mają jak ich przekazywać - jest nie do zastąpienia.

Protesty bardzo ciekawią ludzi. Jednak mamy też wiele informacji insiderskich – z różnych środowisk. Dotarły do nas filmy z samolotu Łukaszenki, nawet z jego rezydencji. Niczego na Białorusi już nie można ukryć przed narodem. Naród jest wszędzie. Ktokolwiek ma taką możliwość, dzieli się z nami informacjami.

Jest pan poszukiwany na Białorusi - pana kanał uznano za ekstremistyczny. Tak bardzo oba te reżimy boją się informacji, mediów.

Reżim boi się informacji. Wolnych mediów stara się pozbyć każdy niedemokratyczny kraj, każda dyktatura. Informacja wywołuje u ludzi poczucie, że trzeba coś zmienić. Gdy nie będzie dostępu do informacji, społeczeństwo nie będzie aktywne, nie będzie protestów.

A trzeba walczyć. Trzeba kontynuować protest.

***

***

Rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl


Czytaj także

Gra o bezpieczeństwo. Ekspert: Polska musi patrzeć w perspektywie 360°, musi dobrze znać interesy głównego "playmakera"

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2020 20:26
- Nasze spektrum obserwacji powinno obejmować słynne 360 stopni. Jest to wyrażone w najnowszej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP. Dotyczy przeobrażeń w sferze wyzwań dla bezpieczeństwa m.in. w perspektywie działań w Arktyce, ale generalnie nie możemy być współcześnie skupieni tylko na jednym wymiarze lub jednym kierunku. Dzisiaj musimy sobie uświadomić, że bezpieczeństwo Polski, działania NATO ma wiele składowych, wiele elementów, które trzeba rozumieć – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr Jacek Raubo (Defence 24).
rozwiń zwiń

Czytaj także

Działacz: dla Kremla jest ważne, by Łukaszenka został u władzy, ale dyktator zmierza prostą drogą przed trybunał

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2020 22:39
- Dla Rosji bardzo ważne jest, żeby Łukaszenka pozostał u władzy. W tej sytuacji dla Kremla niebezpieczny jest sam fakt, że dyktator może oddać władzę w wyniku protestów ulicy. Kreml transponuje te protesty na sytuację w Rosji. Uważa, że to samo może zdarzyć się i w Rosji - powiedział Wład Kobets, ekspert ośrodka iSANS i działacz Centrum Białoruskiej Solidarności w Warszawie, mówiąc o wsparciu Kremla dla Łukaszenki. Działacz zaznacza, że Łukaszenka powinien odejść jak najszybciej, ale nikt już nie wierzy, że dobrowolnie weźmie udział w przekazaniu władzy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wnioski po Górskim Karabachu. Ekspert: Putin może wykorzystać okres przejściowy w USA, czas zwiększyć sankcje dla Mińska

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2020 23:00
- Putin może próbować nadal wykorzystywać czas, w którym USA de facto są poza grą - chodzi o najbliższe dwa miesiące, do czasu zaprzysiężenia prezydenta. Problemy ze skompletowaniem administracji mogą się jednak przedłużyć - ostrzegł w rozmowie z PolskieRadio24.pl Anders Aslund, analityk think tanku Atlantic Council, komentując ostatnie działania Rosji w regionie Górskiego Karabachu. Ekspert podkreślił, że na Białorusi Unia Europejska powinna objąć sankcjami bardzo szerokie grono osób, które dopuszczają się przemocy, a nie, jak do tej pory, 50-60 osób. Zachód powinien też zwiększać koszty rosyjskiej agresji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Analityk: przypomina mi się Krym. Zachód nie ma polityki wobec Rosji, Białorusi, przestrzeni posowieckiej. Na tym Moskwa wygrywa

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2020 11:17
- Nie ma wypracowanej polityki i strategii  Zachodu wobec Moskwy – także w kwestii Białorusi, ale i całej przestrzeni posowieckiej. Pewne jest to, że Rosja plany ma od dawna i będzie za wszelką cenę realizować swoje interesy na Białorusi  - mówi portalowi PolskieRadio24.pl politolog dr Paweł Usow. Jak podkreśla, oprócz takiej strategii, obecnie bardzo potrzebny byłby trybunał, który zajmie się zbrodniami i represjami reżimu na Białorusi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Cios w NS2 ze strony norweskiej firmy. Ekspert: to dowód, że dopiero zapowiadane sankcje USA działają już dziś

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2020 14:20
- Decyzja norweskiej firmy, która rezygnuje z certyfikacji statków pracujących przy Nord Stream 2 pokazuje, że działają już teraz, procedowane w Kongresie amerykańskie sankcje na NS2. Będzie to rozszerzenie sankcji wprowadzonych w 2019 roku, one okazały się efektywne, jednak o ostateczny kształt ustawy ciągle toczy się walka – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Mariusz Marszałkowski z portalu biznesalert.pl
rozwiń zwiń

Czytaj także

Piłka w grze. W. Jakóbik: uwaga na determinację Kremla, przez NS2 chce uzależnić Niemcy, region i całą UE na dekady

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2020 12:24
Po tym, gdy w Stanach Zjednoczonych została uzgodniona ostateczna wersja sankcji, warto pamiętać, że mimo wszystko Kreml nie składa broni – ostrzega Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.  W sankcjach znalazł się "topór" na NS2. – Zostały tam wpisane firmy ubezpieczające i certyfikujące NS2. To kolejna porażka Rosjan, którzy początkowo przekonywali, że w ogóle nie będzie tych sankcji – mówi analityk, ale zaznacza jednocześnie, że Kreml walczy w swoim pojęciu o dekady wpływów w Europie i nie podda się łatwo. Analityk przypomina, że część analityków wymienia tzw. "fundusz klimatyczny" w Meklemburgii – jako potencjalny sposób na ominięcie sankcji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

B. attaché USA w Polsce o wschodniej flance NATO: wieści o śmierci mózgowej Sojuszu są przesadzone, jak to ujął Mark Twain

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2020 16:47
- Parafrazując znane słowa Marka Twaina, wieści o śmierci mózgowej NATO są przesadzone – mówi portalowi PolskieRadio24.pl płk Ray Wojcik, b. attaché wojskowy USA w Polsce, analityk think tanku CEPA, odnosząc się do obecnej kondycji NATO i wcześniejszych słów prezydenta Francji na ten temat. Analityk podkreślił, że na wschodniej flance NATO wiele udało się osiągnąć, ale wciąż przed nami wiele do zrobienia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trójmorze jako marka. Ekspert OSW: region musi się rozwijać, tworzyć infrastrukturę, kończy się czas poddostawców

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2020 19:15
- Obecnie, również za sprawą Amerykanów, powoli udaje nam się zaszczepiać wizję Trójmorza i pokazywać, że bez współpracy regionalnej Unia Europejska sama nie rozwiąże za nas wszystkich problemów – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr Konrad Popławski z OSW. - Państwa regionu chciałyby się rozwijać nie tylko jako peryferia w stosunku do UE, ale jako jedne z jej silnych centrów rozwojowych, które też tworzą koncepcje, produkty, usługi i wzmacniają tym samym konkurencyjność całej UE – dodaje. Jak zaznacza, projekt Trójmorza jest pojęciem spinającym te wysiłki w zakresie infrastruktury, także cyfrowej, oraz odpowiedniej polityki na arenie UE, reprezentowania interesów regionu.
rozwiń zwiń