Po co Donaldowi Trumpowi wojna z Iranem? "Robi dobrą minę do złej gry"

Zdaniem Bronisława Komorowskiego Donald Trump nie potrafi sprecyzować, jaki jest cel wojny z Iranem. - Robi dobrą minę do złej gry, mówiąc o tym, że wszystkie cele militarne w Iranie zostały zniszczone, a armia amerykańska już nie ma nawet w co celować. Myślę, że przesadza (…), ponieważ póki co irańskie drony lecą, rakiety lecą i nie zapowiada się żadna zmiana ustrojowa w Iranie - mówił w "Sygnałach Dnia" były prezydent RP.

2026-03-12, 10:21

Po co Donaldowi Trumpowi wojna z Iranem? "Robi dobrą minę do złej gry"
Bronisław Komorowski gościem Agaty Kondzińskiej. Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Prezydent USA stwierdził, że amerykańskie siły zbrojne niemal wyczerpały listę celów do atakowania w Iranie
  • Trump potwierdził też, że został poinformowany o obecności uśpionych agentów Iranu na terytorium Stanów Zjednoczonych
  • Zdaniem Komorowskiego zaangażowanie USA w konflikt na Bliskim Wschodzie jest spowodowane politycznymi ambicjami Izraela 

Mimo zapowiedzi Donalda Trumpa o szybkim zakończeniu działań militarnych w Iranie konflikt na Bliskim Wschodzie nadal trwa. Przywódca USA w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że wojna się zakończy, kiedy on będzie tego chciał. - Odnoszę wrażenie, że sam prezydent Trump nie do końca potrafi sprecyzować celu tej wojny i chyba robi dobrą minę do złej gry, mówiąc o tym, że wszystkie cele militarne w Iranie zostały zniszczone, a armia amerykańska już nawet nie ma w co celować. Myślę, że przesadza (…), ponieważ póki co irańskie drony lecą, rakiety lecą i nie zapowiada się żadna zmiana ustrojowa w Iranie - ocenił gość radiowej Jedynki.

Konsekwencje na arenie międzynarodowej

Bronisław Komorowski odniósł się do działań Iranu i ich konsekwencji, które przenoszą się na resztę świata, a przykładem tego są rosnące ceny ropy. - Iran przyjął strategię i mówi: my przegramy tę wojnę w wymiarze militarnym, ale wy wszyscy (…) też poniesiecie koszty i będziecie płacili w postaci wojny regionalnej. Iran dąży do tego, aby uniemożliwić wyizolowanie konfliktu amerykańsko-izraelsko-irańskiego z szerszego kontekstu, tylko wyraźnie chce, aby to był problem całego regionu. Trudno się temu dziwić, tym bardziej że u jego fundamentów leży sprawa, która kompletnie zniknęła z oczu opinii publicznej, obserwatorów i komentatorów, a jest to problem palestyński - tłumaczył.

Były prezydent skomentował też działania Izraela i przyznał, że kraj ma prawo i obowiązek zabiegać o kwestie swojego bezpieczeństwa. - Ale miejmy świadomość, że realizowanie politycznych celów Izraela jest według mnie jedynym sensownym wytłumaczeniem tej wojny z punktu widzenia relacji i zaangażowania Stanów Zjednoczonych. To nie jest rozwiązanie problemu ani palestyńskiego, ani tego bardzo bolesnego, jakim był fatalny ustrój, a także kwestii zachowania irańskiego reżimu, bo dzisiaj nikt nie mówi już o zmianie władzy w Iranie - zaznaczył.

Meloni o interwencjach poza ramami prawa międzynarodowego

Premier Włoch Giorgia Meloni skrytykowała działania wojenne na Bliskim Wschodzie i powiedziała, że w kontekst kryzysu systemu międzynarodowego, w którym zagrożenia stają się coraz bardziej przerażające i mnożą się jednostronne interwencje prowadzone poza ramami prawa międzynarodowego, należy umieścić również amerykańską i izraelską interwencję przeciwko irańskiemu reżimowi. 

- Ja bym się w pełni podpisał pod tą opinią, tym bardziej że (…) to wielkie mocarstwa mogą sobie pozwolić na lekceważenie prawa międzynarodowego - do czasu, ale kraje średniej wielkości i małe, a Polska jest krajem średniej wielkości, Włochy również, muszą traktować prawo międzynarodowe, jako bardzo ważny puklerz ochronny, bo nie mają super sił, nie mają bomb atomowych i tak dalej, więc szukają oparcia i ratunku na wypadek kryzysów - wskazał Komorowski.

Iran budzi terrorystów?

Donald Trump potwierdził obecność uśpionych agentów Iranu na terytorium Stanów Zjednoczonych i zapewnił o ich obserwacji przez służby. - Iran jest bardzo osłabiony i nie ma szansy na zbudowanie broni atomowej. Izrael pozostanie jeszcze długo jedynym posiadaczem tej broni w rejonie Bliskiego Wschodu. Iran nie ma też argumentów w postaci na przykład Hezbollahu, który też został bardzo poważnie osłabiony. Oczywiście mogą być rozsiane po świecie aktywa, typu terrorystycznego, ale myślę, że też ten czas, w którym Iran był do pewnego stopnia wiarygodny dla różnych radykałów politycznych i religijnych, już minął - podsumował były prezydent. 

OGLĄDAJ. Były prezydent RP Bronisław Komorowski gościem Agaty Kondzińskiej

Czytaj także:

Źródło: Jedynka
Prowadząca: Agata Kondzińska
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej