Ceny ropy znów w górę. Szyszko: pewnie nie będzie taniej
Dostęp do ropy naftowej w centrum wojny na Bliskim Wschodzie. - Ataki na statki w cieśninie Ormuz trwają, rafinerie w regionie nie działają - powiedział w Polskim Radiu 24 wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko, przewidując, że za ropę nadal trzeba będzie dużo płacić.
2026-03-12, 08:26
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Zaognia się sytuacja na Bliskim Wschodzie
- Ceny ropy znów oscylują wokół 100 dol. za baryłkę
- - Pewnie nie będzie taniej - ocenił Jan Szyszko
OGLĄDAJ. Jan Szyszko gościem Rocha Kowalskiego
Rynki energetyczne pozostają głównym punktem zainteresowania inwestorów po niepokojących doniesieniach z Bliskiego Wschodu. Władze Iraku wstrzymały tymczasowo w czwartek pracę wszystkich terminali naftowych w kraju po ataku na tankowce w pobliżu portu Umm Kasr. W Omanie w środę zostały zaatakowane zbiorniki paliw w porcie Salala. Częściowo zaminowana została Cieśnina Ormuz. Iran atakuje tankowce znajdujące się w zasięgu rakiet i dronów tego kraju. Ceny ropy naftowej mocno rosną, a Brent znów testuje poziom 100 USD za baryłkę.
Posłuchaj
Jan Szyszko gościem Rocha Kowalskiego (24 Pytania) 20:05
Dodaj do playlisty
"Ropa będzie droga"
Jan Szyszko mówił w Polskim Radiu 24, że ceny ropy to "jedna z konsekwencji, które będą nas dotykać". - Pewnie nie będzie taniej - ocenił sytuację na światowych rynkach. - Ataki na statki w cieśninie Ormuz trwają, rafinerie w regionie nie działają - tłumaczył. Zauważył, że "bodaj tylko Arabia Saudyjska ma ropociąg, który pozwala transportować ropę do Europy przez Morze Czerwone i omijać cieśninę".
- Tydzień temu widzieliśmy skok cen gazu - przypomniał wiceminister. Zaznaczył, że w związku z tym "już się mówi, że rynek światowy nawozów też bardzo ucierpi". - Są jeszcze inne składniki wykorzystywane w rolnictwie, które przechodzą przez cieśninę - dodał. Wskazał, że według analiz ekspertów "w ciągu kilku tygodni, miesięcy będzie miało to przełożenie
na ceny na całym świecie". Szyszko mówił, że nie wie, czy czeka nas recesja i inflacja. - Nie jestem w stanie tego przewidzieć, nikt nie jest w stanie tego przewidzieć - stwierdził. Przyznał, że wojny często powodują kryzysy gospodarcze.
Nie ma szerokiej koalicji ws. Bliskiego Wschodu
Gość Polskiego Radia 24 uchylił się od oceny i krytyki USA w kwestii zaatakowania Iranu bez planu i bez wyznaczonych jasnych, strategicznych celów. - Nie jestem osobą, która jest uprawniona do stanowisk czy ocen tak zdecydowanych konfliktów, które toczą się w innym regionie świata - tłumaczył. Szyszko dopytywany był, dlaczego kolektywnie globalny Zachód nie namawia Stanów Zjednoczonych do zakończenia tej inwazji, skoro jest to konflikt o zasięgu globalnym. - Jeżeli spojrzymy na historię tego, jak wyglądało wsparcie dla Stanów Zjednoczonych w podobnych tego typu konfliktach w przeszłości i zobaczymy, jak ono wygląda teraz ze strony państw Zachodu, to jednak zauważalna jest bardzo duża zmiana - ocenił.
Podkreślił, że nie ma mowy o wspólnym froncie szerokiej koalicji Zachodu, a np. Wielka Brytania odmawia korzystania ze swoich baz. - Wydaje mi się, że mówimy tutaj o bardzo dużej zmianie nastawienia - zaznaczył. Wskazał, że nie należy oczekiwać niedyplomatycznych wystąpień.
Czytaj także:
- Deklaracja Sikorskiego ws. wojny z Iranem. "Mamy się czym zajmować"
- Uśpieni agenci Iranu w USA. Trump: obserwujemy ich wszystkich
- Trump ucina pytania o atak na szkołę w Iranie. "Nic nie wiem"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski