Syria: czołgi wjechały do powstańczej dzielnicy
Po wielu dniach bombardowań czołgi wjechały do Baba Amr, dzielnicy Homs w której schroniło się kilkuset żołnierzy opozycji.
2012-02-23, 09:14
Posłuchaj
Agencja Reutera przekazała informację za działaczem antyreżimowym, który przebywa w Homs i powiedział, że oddziały pancerne wjechały do Baba Amr od południa. Niezależne źródła nie potwierdziły tej informacji.
W środę w tej właśnie dzielnicy zginęli Marie Calvin i Remi Ochlik, dwoje zachodnich dziennikarzy, których prawdopodobnie rządowi żołnierze ostrzelali rakietami. Istnieją podejrzenia, że wojsko wiedziało, iż atakuje budynek, który jest bazą operacyjną nielicznych zagranicznych dziennikarzy w Syrii.
Kontaktujący się z agencją Reutera miejscowi działacze donoszą o trwających nieustannie od rana bombardowaniach i przerwanej łączności. – Nie działają telefony, nawet satelitarne, ani Internet. Nie mamy kontaktu z naszymi ludźmi – powiedział jeden z opozycjonistów.
REKLAMA
Czwartek jest 20. dniem ostrzału Homs, gdzie w środę - według organizacji praw człowieka - zginęło ponad 80 osób. Z danych Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka wynika, że od marca 2011 roku w wyniku konfliktu w Syrii śmierć poniosło ponad 7,6 tys. ludzi.
Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach>>>
sg
REKLAMA