Pracownik ochrony ze Schroniska dla Nieletnich w Chojnicach (Pomorskie) został pobity przez czterech nastolatków. Drugi z pobitych mężczyzn, kierownik warsztatu, powoli wraca do zdrowia. Ma złamane żebro. Po opatrzeniu został wypisany ze szpitala.
Zarzuty w śledztwie przedstawiono dotychczas 17-latkowi z Gdańska. Chłopak jest podejrzany o czynną napaść na funkcjonariusza publicznego, której skutkiem był ciężki uszczerbek na zdrowiu, za co grozi od dwóch do 12 lat więzienia. W minioną środę sąd aresztował go na 3 miesiące.
Trzech 16-letnich uczestników napadu prokuratura chce w tej sprawie ścigać jak dorosłych. Pochodzą oni z Inowrocławia, Torunia i Włocławka (Kujawsko-Pomorskie).
Po śmierci strażnika wniosek dotyczący nastolatka z Torunia będzie uzupełniany z usiłowania zabójstwa na jego dokonanie. Zgodnie z Kodeksem karnym nieletniemu grozi za taki czyn do 25 lat więzienia.
Do napaści na pracownika ochrony schroniska i kierownika warsztatu doszło w poniedziałek 16 lipca. Nastolatkowie pobili mężczyzn w warsztacie narzędziami i metalowymi elementami ogrodzenia, po czym uciekli ze schroniska.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
(pp)