Zakażone hantawirusem szczury, Pfizer, pandemia 2.0. Panika w sieci. Obalamy mity
Potwierdzone przypadki hantawirusa w Europie wywołują panikę w sieci. Internauci zaczynają tworzyć rozmaite teorie spiskowe na temat wirusa. Czy naprawdę jest się czego obawiać? Obalamy najpopularniejsze mity.
2026-05-13, 16:56
Co to jest hantawirus?
Hantawirusy to grupa wirusów przenoszących się na ludzi ze zwierząt, głównie dzikich gryzoni (myszy, szczury i nornice). Występują na każdym zamieszkałym kontynencie. Zwierzęta wydalają wirusa wraz z odchodami i śliną.
Szacuje się, że rocznie na całym świecie dochodzi do około 26 000 przypadków zakażeń. Śmiertelność zależy od regionu i typu wirusa:
- od 1 do 15 procent w Europie i Azji,
- do 50 procent w obu Amerykach.
Jak można zarazić się hantawirusem?
Najczęściej do zakażenia dochodzi poprzez wdychanie powietrza zanieczyszczonego moczem, odchodami lub śliną gryzoni. Ma to miejsce zwłaszcza wtedy, gdy wydzieliny tych zwierząt wyschną i unoszą się w powietrzu, na przykład podczas sprzątania, prac w gospodarstwie czy biwakowania. Do infekcji może również dojść przez spożycie skażonej żywności lub wody, a także w wyniku ugryzienia przez zakażonego gryzonia, choć taki przypadek występuje bardzo rzadko.
W przeciwieństwie do wielu innych wirusów oddechowych, takich jak grypa czy COVID-19, większość hantawirusów nie przenosi się z człowieka na człowieka. Wyjątkiem jest wirus Andes, który może szerzyć się przy bliskim i długotrwałym kontakcie, na przykład w jednym gospodarstwie domowym lub podczas intensywnej opieki nad chorym.
Najbardziej narażone na zakażenie hantawirusem są:
- osoby porządkujące pomieszczenia odwiedzane przez gryzonie, szczególnie gdy sprzątanie obejmuje zakurzone, długo nieużywane miejsca, gdzie mogą znajdować się odchody lub gniazda,
- rolnicy, leśnicy, osoby pracujące w halach, gospodarstwach oraz ekipy zajmujące się deratyzacją,
- użytkownicy domków letniskowych i budynków gospodarczych, zwłaszcza gdy obiekty są długo zamknięte i mogą być zasiedlane przez zakażone zwierzęta,
- osoby nocujące w domkach, szopach, gdzie mogą być gryzonie, lub namiotach,
- podróżni odwiedzający obszary endemiczne - ryzyko dotyczy głównie Ameryki Południowej, Ameryki Północnej oraz części Azji, gdzie występują gatunki gryzoni będące naturalnymi nosicielami wirusa.
Objawy choroby na początku przypominają grypę. Pojawia się wysoka gorączka, bóle mięśni i ogólne osłabienie. W krótkim czasie może jednak dojść do niewydolności oddechowej, która niekiedy może skończyć się śmiercią.
Hantawirusy w Polsce. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać?
Zakażenia hantawirusami w Polsce się zdarzają, ale zazwyczaj jest to od kilku do kilkunastu przypadków rocznie. W niektórych latach nie rejestruje się żadnego zachorowania, w innych pojawiają się pojedyncze przypadki lub małe ogniska.
W Polsce występują głównie hantawirusy Puumala i Dobrava, przenoszone przez nornice i myszy polne. Mogą one wywoływać gorączkę krwotoczną z zespołem nerkowym, czyli HFRS, zwykle o łagodniejszym przebiegu niż w Azji czy Amerykach.
Największe mity na temat hantawirusa
- "Pandemia 2.0"
W związku z pojawieniem się informacji o zakażeniach hantawirusem na wycieczkowcu MV Hondius wiele osób zaczęło spekulować o tym, że zbliża się kolejna pandemia. W mediach społecznościowych nie brakuje teorii sugerujących, że nowe przypadki zakażeń mogą zostać wykorzystane do wywołania globalnej paniki.
Jednak, zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), nie trzeba obawiać się tego, co działo się za czasów COVID-19. - Chcę to jasno powiedzieć: to nie jest SARS-CoV-2 i to nie jest początek pandemii - podkreśliła 8 maja Maria van Kerkhove, dyrektor WHO ds. gotowości na wypadek epidemii i pandemii.
Kilka dni później, 12 maja, szef WHO Tedros Ghebreyesus poinformował, że "na chwilę obecną nie ma żadnych oznak, że jesteśmy świadkami początku poważniejszej epidemii". Przyznał, że sytuacja może się zmienić, jednak nadal nie uważa, że mamy do czynienia z kolejną epidemią.
- Pfizer przyznał, że hantawirus to efekt uboczny jego szczepionki na koronawirusa
Zwolennicy teorii spiskowych przekonują, że hantawirus to skutek uboczny szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 wyprodukowanej przez firmę Pfizer. Ma o tym świadczyć hiszpańskojęzyczny dokument tego producenta, w którym infekcja płuc wywołana przez hantawirusa miała być jednym z wielu działań niepożądanych szczepionki.
Faktem jest, że ów dokument faktycznie pochodzi od firmy Pfizer i owszem znajduje się w nim wzmianka o hantawirusie. Jednak sama teoria odnośnie związku wirusa ze szczepionką nie jest potwierdzona naukowo.
- Nie jest to potwierdzenie, że szczepionka powoduje infekcję płuc wywołaną hantawirusem - tłumaczył rzecznik firmy Pfizer w odpowiedzi na pytanie agencji Reuters. - W dokumencie wymieniono wszystkie zdarzenia medyczne, których doświadczyła osoba w okresie objętym badaniem: od grudnia 2020 roku, kiedy po raz pierwszy zatwierdzono szczepionkę Pfizer-BioNTech przeciwko COVID-19 do użytku w nagłych wypadkach, do 28 lutego 2021 roku niezależnie od tego, czy dotyczyło to szczepionki - wyjaśniał.
Teorię wiążącą hantawirusy ze szczepionką Pfizera sprawdziła także amerykańska redakcja Snopes. Twierdzi ona również, że "infekcja płuc wywołana przez hantawirusa" znalazła się "na z góry określonej liście tzw. zdarzeń niepożądanych o szczególnym znaczeniu - niepożądanych zdarzeń medycznych występujących po szczepieniu, które niekoniecznie są spowodowane szczepieniem".
- Celowo wypuszcza się szczury zakażone hantawirusem do miast
Na platformie X znalazło się nagranie, na którym widać, jak szczury wyskakują przez niewielki otwór w tylnych drzwiach jadącej ciężarówki i rozbiegają się na jezdnię. Sytuację tę miał nagrać kierowca jadący tuż za nią. Zdaniem wielu internautów w ten sposób szczury zakażone hantawirusem są celowo wypuszczane do miast.
Wiele jednak wskazuje na to, że wideo powstało przy użyciu sztucznej inteligencji. Przypuszczenie to potwierdza analiza narzędziem Hive Detect, które daje 85,3 procent prawdopodobieństwa, że nagranie to AI. Ponadto "nagrana" ciężarówka nie ma wymaganej tylnej tablicy rejestracyjnej, a same szczury najprawdopodobniej nie byłyby w stanie w ten sposób zeskoczyć z szybko jadącego samochodu.
Czytaj także:
- Hantawirus. Rzecznik GIS uspokaja: powodów do paniki nie ma
- Hantawirus a koronawirus. Dr Grzesiowski wskazał kluczową różnicę
- Hantawirus może przenosić się między ludźmi. Prof. Dzieciątkowski: to Andes
Źródło: PolskieRadio24.pl/medicover.pl/tvn24.pl/asz