Hantawirus może przenosić się między ludźmi. Prof. Dzieciątkowski: to Andes
Na pokładzie luksusowego holenderskiego wycieczkowca wystąpił wirus Andes. - Wszystkie inne hantawirusy, a jest ich całkiem sporo, nie przenoszą się z człowieka na człowieka - wskazał prof. Tomasz Dzieciątkowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jak zaznaczył, zakażenie tym konkretnym wirusem zdarza się ekstremalnie rzadko.
2026-05-05, 19:15
Wirus Andes. "Występuje ekstremalnie rzadko"
O wirusie Andes mówił prof. Tomasz Dzieciątkowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w rozmowie z PAP. - Zakażenie hantawirusem z człowieka na człowieka może zaistnieć w zasadzie tylko w sytuacji, gdy mamy do czynienia z jednym konkretnym gatunkiem hantawirusa, który nazywa się Andes. Ten hantawirus widocznie wstąpił akurat na pokładzie wycieczkowca. Wszystkie inne hantawirusy, a jest ich całkiem sporo, nie przenoszą się z człowieka na człowieka - powiedział.
Prof. Dzieciątkowski podkreślił, że zakażenie wirusem Andes zdarza się ekstremalnie rzadko. - Hantawirusy można podzielić na dwie grupy. Hantawirusy Starego Świata, czyli występujące w Azji i w Europie (Hantan, Dobrava, Puumala) oraz hantawirusy Nowego Świata, występujące przede wszystkim w Ameryce Południowej. Do nich zalicza się właśnie hantawirusy takie jak Andes czy Sin Nombre. Natomiast tak jak powiedziałem, one poza Ameryką Południową występują ekstremalnie rzadko - wyjaśnił.
Jak wskazał, na statku, który jest przestrzenią zamkniętą, zakażenie między ludźmi może nastąpić łatwiej niż na otwartej przestrzeni. - Hantawirusy Starego Świata mogą powodować gorączki krwotoczne z zespołem nerkowym (hemorrhagic fever with renal syndrome; HFRS), natomiast hantawirusy Nowego Świata hantawirusowy zespół sercowo-płucny (hantavirus pulmonary syndrome; HPS). Akurat hantawirusowy zespół sercowo-płucny przechodzi się ciężej - mówił. Jak dodał, zidentyfikowanie wirusa Andes nie jest obecnie trudne. - Przy wykorzystaniu odpowiedniej metodologii wykonanie tego typu badań trwa około dobry - zaznaczył.
Zakażenie hantawirusem na statku wycieczkowym
We wtorek Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że na statku wycieczkowym, na którym stwierdzono zakażenie niebezpiecznym hantawirusem, mogło dojść do przeniesienia patogenu z człowieka na człowieka. Hantawirusa wykryto na pokładzie luksusowego holenderskiego statku MV Hondius, który około trzech tygodni temu wypłynął z Ushuai w południowej Argentynie.
Ze 147 pasażerów i członków załogi objawy związane z zakażeniem hantawirusem miało siedem osób. Troje z nich zmarło, a jedna w stanie krytycznym przebywa w szpitalu w RPA.
WHO przekazała także, że ze statku wycieczkowego planowana jest ewakuacja medyczna dwóch osób, które zachorowały podczas rejsu. Statek znajduje się obecnie u wybrzeży Wysp Zielonego Przylądka i jest objęty kwarantanną.
We wtorek rzecznik MSZ Maciej Wewiór powiadomił, obywatel Polski - członek załogi wycieczkowca - nie potrzebuje żadnego wsparcia medycznego ani konsularnego. Resort pozostaje w kontakcie służbami sanitarnymi.
Hantawirusy mogą powodować poważne choroby
Głównym rezerwuarem hantawirusów są gryzonie, takie jak myszy, szczury czy nornice. Zwierzęta przenoszące wirusa nie chorują z tego powodu. Ludzie zakażają się, wdychając powietrze zanieczyszczone kałem, moczem lub śliną zainfekowanych gryzoni, niekiedy także poprzez uszkodzoną skórę. WHO podała jednak, że otrzymała informację, iż na pokładzie statku nie było szczurów.
Hantawirusy mogą powodować poważne choroby u ludzi. U pacjentów zazwyczaj występują problemy z oddychaniem lub gorączka krwotoczna z zespołem nerkowym, która prowadzi do ostrego uszkodzenia tych narządów.
- Hantawirus na statku. Brytyjczycy czekają na ewakuację
- Hantawirus na statku wycieczkowym. WHO: mógł zostać zawleczony
- Hantawirus pod lupą GIS. Dr Grzesiowski: jednym z objawów wysoka gorączka
Źródło: PAP/IAR/aw