Spoczywają tam w zbiorowych mogiłach ofiary represji stalinowskich; niewykluczone, że również polscy oficerowie z tak zwanej białoruskiej listy katyńskiej. Krzyż ustawili przedstawiciele międzynarodowego stowarzyszenia “Memoriał” w ramach akcji odczytywania nazwisk ludzi zamordowanych na Białorusi w czasach represji stalinowskich.
Władze w Mińsku twierdzą, że na Białorusi nie rozstrzeliwano polskich oficerów. Jednak Uładzimir Ramanouski, przedstawiciel białoruskiego "Memoriału” powiedział Polskiemu Radiu, że nie wierzy w takie zapewnienia. "Jesteśmy przekonani, że około 4 tysięcy ludzi rozstrzelano właśnie na Białorusi. Nie ma dokumentów, które świadczyłyby, że zostali oni wywiezieni z tego terytorium. Natomiast był rozkaz, aby ich zebrać tu w Mińsku ” - powiedział Ramanouski. Przedstawiciel "Memoriału” zaznaczył, że prawdopodobnie na wiosnę w Kuropatach stanie pomnik poświęcony pomordowanym polskim oficerom.
Drewniany krzyż upamietniajácy polskich oficerów ustawiono w pobliżu tak zwanego krzyża polskiego wykonanego z metalu, który upamiętnia wszystkich naszych rodaków zamordowanych w Kuropatach.
Zobacz serwis - Katyń>>>
mch
