Ogień wybuchł na imprezie w nocnym klubie "Pocałunek" w mieście Santa Maria. Bardzo szybko się rozprzestrzenił. W klubie było wtedy ok. 2 tys. ludzi. Uciekając, tratowali się nawzajem. Sytuację pogarszał fakt, że klub miał tylko jedno wyjście.
Ponad 200 rannych trafiło do szpitali. Część z nich jest w stanie krytycznym. Pożar już jest określany jako najtragiczniejszy w historii Brazylii.
W związku z tragedią prezydent Brazylii Dilma Rousseff skróciła wizytę w Chile i udała się z powrotem do kraju.
IAR, tj, to