- Wszyscy pracujący tam górnicy zostali już wytransportowani na powierzchnię, żyją i zostali przewiezieni do szpitali - poinformowała rzeczniczka zabrzańskiej policji, Agnieszka Żyłka.
Na miejscu pracują przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego, którzy ustalają z jakiego powodu doszło do niebezpiecznego wzrostu stężenia tlenku węgla.
mr