Na razie nie wiadomo dlaczego doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Jak mówi Jolanta Talarczyk z Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, w najbliższym czasie żadnych prac przeprowadzać tam nie można dopóki inwestor nie zamontuje czujników kontrolujących skład powietrza.
Wszyscy górnicy, którzy przebywali w rejonie zagrożenia, zostali przewiezieni na specjalistyczne badania lekarskie. Na obserwacji zatrzymano jedenastu z nich w siedmiu szpitalach w Zabrzu, Bytomiu, Gliwicach i Sosnowcu.
Od 2008 roku w sztolni trwają prace związane z udostępnieniem jej dla turystów.
Galeria: dzień na zdjęciach >>>
pg, Polskie Radio Katowice