more_horiz
Wiadomości

Kurski bez immunitetu: nie ma żadnej afery

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2013 14:52
Europoseł Jacek Kurski nazywa "kuriozalną" sprawę uchylenia mu immunitetu przez eurodeputowanych w Strasburgu.
Audio
  • Jacek Kurski, europoseł o uchyleniu immunitetu, (IAR)
Jacek Kurski porównuje porozumienie z Kijowa do polskiej Magdalenki radiowa Jedynka
Jacek Kurski porównuje porozumienie z Kijowa do polskiej Magdalenki/ radiowa Jedynka Foto: jacekkurski.blogspot.com

Wiceprezes Solidarnej Polski przypomniał, że jako członek Solidarnej Polski jest przeciwny immunitetom, dlatego zrzekł się go i poprosił o głosowanie za jego uchyleniem. Jednocześnie "wyraził żal", że wykroczenie zagrożone mandatem w wysokości 200 złotych trafiło do Parlamentu Europejskiego, a nie do jego prywatnej skrzynki. - Sprawa się przedawniła, a i tak sprawiła medialne wrażenie grubej afery - powiedział. Dodał, że jego zdaniem pokazuje to absurdalność instytucji immunitetu.

Kurski stwierdził też, że razi go fakt, iż zwraca się uwagę tylko na nie powodzenia opozycji, a pomija błędy partii rządzących. - Prawo w Rzeczpospolitej, w Europie jest jak pajęczyna - bąk się przebije, ugrzęźnie muszyna - podsumował Kurski.
Media informowały już o wykroczeniach drogowych europosła. Szczególnie nagłośniona była sprawa z 2009 roku, kiedy Kurski spieszył się na otwarcie biura parlamentarnego w Olsztynie. Za przekroczenie prędkości groził mu mandat i 6 punktów karnych. Europoseł powołał się jednak na immunitet i kary go ominęły.

''Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>

IAR, to

Zobacz także

Zobacz także