more_horiz
Wiadomości

Liga Narodów. Brzęczek: rywal praktycznie wjeżdżał do bramki. Pamiętajmy, z jakim przeciwnikiem graliśmy

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2018 07:41
- Popełniliśmy proste błędy w defensywie. Nie potrafiliśmy przejść do szybkiego ataku, a nasze niecelne podania napędzały rywali - powiedział trener polskich piłkarzy Jerzy Brzęczek po porażce z Portugalią 2:3 w meczu Ligi Europy w Chorzowie.
Audio
  • Selekcjoner polskiego zespołu Jerzy Brzęczek przyznał, że biało-czerwoni źle zagrali w obronie (IAR)
  • Brzęczek był niezadowolony z postawy swojego zespołu po objęciu prowadzenia (IAR)
  • Na początku meczu obrońca reprezentacji Polski Bartosz Bereszyński odniósł kontuzję. Brzęczek tak odniósł się do tej sytuacji (IAR)
  • Setny występ zanotował kapitan polskiego zespołu Robert Lewandowski, który tak podsumował czwartkowe spotkanie (IAR)
  • Bramkarz reprezentacji Polski Łukasz Fabiański po meczu był zły i sfrustrowany (IAR)
  • Pomocnik polskiego zespołu Mateusz Klich tak ocenił spotkanie z Portugalią (IAR)
  • Inny pomocnik biało-czerwonych Piotr Zieliński przyznał, że Portugalczycy postawili trudne warunki (IAR)
  • Mecz z Portugalią podsumowuje Filip Jastrzębski, który wraz z Andrzejem Janiszem komentował spotkanie na antenie radiowej Jedynki (PR1)
  • Jan Kałucki, który spotkanie z Portugalią relacjonował w radiowej Trójce podsumowuje mecz (PR3)
Polak Jakub Błaszczykowski podczas meczu piłkarskiej Ligi Narodów w Chorzowie
Polak Jakub Błaszczykowski podczas meczu piłkarskiej Ligi Narodów w ChorzowieFoto: PAP/Andrzej Grygiel

- Pierwsze dwie bramki straciliśmy po błędach. Najpierw źle zaasekurowaliśmy, a przy drugiej po 50-metrowym podaniu nie można było pozwolić, by rywal przyjął piłkę w polu karnym i praktycznie wjeżdżał do bramki. Te dwa błędy zaburzyły to, co się działo w pierwszych 45 minutach – ocenił.

Czytaj więcej
Piątek 1200.jpg
Liga Narodów: Polska - Portugalia. Kosztowne błędy biało-czerwonych. Brzęczka czeka ogrom pracy



Z drugiej strony podkreślił klasę rywala.

- Pamiętajmy, z jakim przeciwnikiem dziś graliśmy – z mistrzem Europy. Mieliśmy swoje sytuacje, odbiory piłki. Nie potrafiliśmy jednak przejść do szybkiego ataku. Nasze niedokładne podania napędzały z kolei Portugalczyków. Popełniliśmy proste błędy w defensywie i nie można tu mówić tylko o linii obrony, bo wpływ na to ma cały zespół – analizował. 

Po stronie plusów zapisał m.in. dobry występ zmienników w czwartkowym spotkaniu, czyli m.in. Jakuba Błaszczykowskiego, który zdobył gola na 2:3, oraz Kamila Grosickiego, który wypracował tę bramkę. Za pozytyw uznał też grę w innym systemie (4-3-1-2), z dwójką napastników w przodzie. 

- W pierwszych 30 minutach mieliśmy wiele dobrych zachowań, objęliśmy prowadzenie, wpływ na mecz miały jednak niestety te dwie pierwsze stracone bramki. Był moment załamania w zespole. Dokonaliśmy wtedy dwóch zmian, przeszliśmy na system 4-4-2, mieliśmy kilka groźnych sytuacji, zdobyliśmy bramkę kontaktową – podsumował Jerzy Brzeczek.

Wyjaśnił, że obrońca Bartosz Bereszyński po zderzeniu z przeciwnikiem doznał urazu głowy.

- Dograł do przerwy, ale jego dyspozycja nie była odpowiednia, narzekał na ból głowy i zdecydowaliśmy o zmianie – poinformował szkoleniowiec.

Źródło/TVP Sport

W niedzielę biało–czerwoni podejmą w kolejnym meczu LN Włochów, także na chorzowskim Stadionie Śląskim.

ah

Zobacz także

Zobacz także