Sobotnia rywalizacja indywidualna, pokazała jak ciężko będzie Polakom obronić drużynowy tytuł wywalczony w Lahti w 2017 roku. Wspaniałą formą błysnęli w sobotę Niemcy, wśród których Marcus Eisenbichler i Karl Geiger odpalili turbo, którym uciekli pozostałym rywalom zdobywając nieoczekiwanie dwie pierwsze lokaty. Richard Freitag był dziewiąty, co zwiastuje równe skakanie Niemców i walkę o czołowe lokaty podczas niedzielnego konkursu drużynowego.
Podobnie dobrze skaczą Norwegowie i Japończycy oraz - zawsze groźni - Austriacy, więc przed naszymi zawodnikami stanie trudne zadanie, które pozostaje jednak absolutnie w zasięgu drużyny. Nasi zawodnicy skaczą daleko i równo - zwłaszcza Stoch, Kubacki i Żyła, a Hula ma być gwarantem wysokiej średniej naszego zespołu.
W zajęciu lepszych lokat w konkursie indywidualnym przeszkodziły Polakom warunki atmosferyczne, za które odejmowano im punkty - zwłaszcza w pierwszej serii. W drugiej odlecieli rywale, a nasi - poza Kamilem Stochem - mieli nieco gorsze odległości. W podniesieniu poziomu drużynowego skakania ma pomóc zamiana Jakuba Wolnego na Stefana Hulę. Ten pierwszy nie dał trenerowi gwarancji formy sobotnim występem w konkursie indywidualnym.
Mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym Seefeld 2019: terminarz imprezy
Na MŚ w Seefeld, polscy skoczkowie będą bronic medali z 2017 roku
Pozostaje nam trzymać kciuki za liderów klasyfikacji Pucharu Narodów, którzy nie raz w bieżącym sezonie pokazali dużą klasę. Równe skoki to jednak nie tylko kwestia sportowa, ale i odpowiednich warunków atmosferycznych - ten czynnik często prowadzi do niespodziewanych rozstrzygnięć. Miejmy nadzieję, że w niedzielę na Bergisel takim wynikiem będzie złoto dla Polaków. Początek konkursu o godzinie 14.45.
Na relacje z konkursów skoków narciarskich podczas MŚ w Seefeld zapraszamy na anteny Polskiego Radia, do radiowej Jedynki i Trójki.
Hubert Borucki, PolskieRadio24, IAR