Skoki narciarskie. Dawid Kubacki wspomina triumf z Seefeld. "Brakowało tego indywidualnego sukcesu"
- Po pierwszej serii nie było nikogo kto by na to stawiał. Cały czas nie mieści mi się w głowie przebieg tego konkursu - wspomina w rozmowie z Polskim Radiem zawody w skokach narciarskich na MŚ w Seefeld Dawid Kubacki, złoty medalista na normalnej skoczni. Polak po pierwszej serii zajmował dopiero.. 27. miejsce i do lidera Japończyka Ryoyu Kobayashiego tracił... 19,2 pkt. W drugiej serii skokiem na odległość 104,5 metra objął prowadzenie, które utrzymał do końca konkursu.
2019-06-15, 12:28
Posłuchaj
Po triumfie na austriackiej skoczni zawodnik z Nowego Targu przyznał, że złoty medal za dużo nie zmienił w jego życiu.
- Po mistrzostwach świata wróciliśmy do domu i trzeba było się z tą myślą oswoić. Jednak potem zaczęły się kolejne treningi, kolejne wyjazdy i zawody. Powrót do zajęć by na zakończenie sezonu cieszyć się całościowego wyniku. Na koniec ostatnie zawody w Planicy, dwa dni przerwy i przygotowania do następnego sezonu - powiedział złoty medalista MŚ z Seefeld.
Kubacki od początku kariery wierzył, że cierpliwość w końcu się opłaci.
- Było dużo takich momentów, które dawały ten pozytywny zastrzyk energii do dalszej pracy. Teraz Seefeld było takim lekkim przełomem, bo był to mój pierwszy sukces indywidualny. Wcześniej świętowałem razem z drużyną, to oczywiście cieszyło, ale gdzieś zawsze był ten niedosyt, że człowiek chciał osiągnąć coś indywidualnie.
REKLAMA
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Andrzeja Grabowskiego.
Sezon PŚ w skokach narciarskich 2019/2020 tradycyjnie rozpocznie się na skoczni Wisła-Malinka im. Adama Małysza w dniach 23-24 listopada.
(mb)
REKLAMA