Tak zaczęła się przygoda 17-latka z kadrą Grbicia. Przybyłkowicz zaskoczył
Jakub Przybyłkowicz już przeszedł do historii polskiej siatkówki. Rozgrywający został najmłodszym zawodnikiem, który otrzymał powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski. Kulisy kontaktu z Nikolą Grbiciem okazały się jednak dość nietypowe — selekcjoner najpierw odezwał się… do mamy siatkarza.
2026-05-07, 14:49
- Wskazał winnych. Urban bez ogródek o braku awansu na mundial
- Szczęsny ogłasza ws. przyszłości. Nowa rola w Barcelonie
- Zerwanie z tradycją. Nietypowa godzina finału Ligi Mistrzów
Przybyłkowicz najmłodszym w kadrze Grbicia
Jakub Przybyłkowicz 7 maja obchodzi urodziny. 17 lat skoczył podczas zgrupowania kadry w Spale. To właśnie jego nazwisko było największym zaskoczeniem wśród tegorocznych powołań Nikoli Grbicia.
– Nikola Grbić napisał najpierw do mojej mamy, ponieważ to jej numer był w systemie. Mama przesłała mi wiadomość od trenera. Potem się zdzwoniliśmy i trener powiedział mi, że chce mnie w Spale – opowiadał młody rozgrywający w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.
Historyczne powołanie
Przybyłkowicz trafił do reprezentacji mając dokładnie 16 lat, 11 miesięcy i 9 dni, czym ustanowił nowy rekord polskiej siatkówki. Sam przyznaje, że wiadomość od selekcjonera była ogromnym przeżyciem. – Czułem ogromne podekscytowanie po rozmowie – przyznał zawodnik.
Młody siatkarz od lat rozwijał się w Tomaszowie Mazowieckim, a obecnie uczy się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Spale. Jak wspomina, jego przygoda z siatkówką zaczęła się już w wieku sześciu lat dzięki koledze z przedszkola. – Tata mnie zapisał na siatkówkę, kiedy usłyszał, że mój kolega z przedszkola zaczął trenować – zdradził.
Posłuchaj
Grbić zrobił na nim ogromne wrażenie
Pobyt na zgrupowaniu to dla młodego rozgrywającego przede wszystkim zbieranie doświadczeń. Przybyłkowicz nie ukrywa, że początki w seniorskiej reprezentacji wiązały się ze stresem. – Wszyscy i wszystko zrobiło na mnie wielkie wow, bo tutaj jestem najmłodszy. Mogę tylko od kolegów się uczyć i zbierać doświadczenie – mówił.
17-latek podkreśla również, że już kilka dni pracy z Nikolą Grbiciem wiele mu dało. Tym bardziej że selekcjoner sam był wybitnym rozgrywającym. – Już po kilku dniach pracy w Spale dużo się nauczyłem od trenera. Grbić na pewno jest przykładem tego, że warto ciężko pracować – przyznał zawodnik.
Kadra jako inwestycja w przyszłość
Sam Grbić nie ukrywa, że powołanie tak młodego zawodnika ma przede wszystkim pomóc mu oswoić się z atmosferą seniorskiej reprezentacji. Przybyłkowicz najprawdopodobniej w dalszej części sezonu wróci do gry w młodzieżowych kadrach. – Mam z tyłu głowy to, że później najprawdopodobniej pojadę na turnieje z kadrą do lat 18 – tłumaczył.
Źródło: PolskieRadio24.pl/WP SportoweFakty/ah