X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

To koniec wyprawy Andrzeja Bargiela na Everest. "To najbardziej rozsądne"

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2019 08:00
Andrzej Bargiel kończy wyprawę na Mount Everest. Miał wejść na najwyższą górę świata i zjechać z niej na nartach bez używania dodatkowego tlenu z butli.
Andrzej Bargiel
Andrzej Bargiel Foto: Materiały prasowe
  • Bargiel ocenił zagrożenie jako zbyt duże
  • 23 września z wejścia na Lhotse zrezygnowała wyprawa Polskiego Himalaizmu Zimowego
  • Bargiel planował pierwsze w historii wejście i zjazd bez korzystania z tlenu z butli

"Dziękuję członkom mojej ekipy, wszystkim którzy wierzą i wspierają ten projekt, zwłaszcza sponsorom i partnerom"- napisał na Facebooku skialpinista.

Andrzej Bargiel wyjaśnia, że podjął taką decyzję ze względu na zagrożenie na tzw. Icefallu (lodowiec pod Everestem - przyp. red.). Nad drogą przez Icefall wisi serak który w każdej chwili może się oderwać.

"Jesteśmy w bazie pod Everestem już trzeci tydzień. Warunki w tym roku są bardzo trudne. Monsun się przedłuża, często pada śnieg i deszcz. Podczas lata poziom zamarzania był bardzo wysoki i lodowiec jest w tragicznym stanie, jest w nim mnóstwo szczelin. Największym problemem jest serak wiszący 800 metrów nad lodowcem, ma 50 metrów wysokości, 30 metrów długości i jest odczepiony od właściwego lodowca. Poruszanie się pod nim jest bardzo trudne. Ja tego ryzyka nie akceptuję, serak może spaść w każdej chwili i to zatrzymuje nas przed działaniem. Próbowaliśmy przeczekać ten okres, wtedy moglibyśmy uruchomić działania niestety jesteśmy tu bardzo długo, nie ma progresu w akcji górskiej i w aklimatyzacji. Kończymy, bo to jest najbardziej rozsądne. Niestety czasem tak jest, że trzeba szacować ryzyko i jeżeli jest za duże powiedzieć "stop” - wyjaśniał Andrzej Bargiel.

Wcześniej, 23 września, z wejścia na Lhotse zrezygnowała wyprawa Polskiego Himalaizmu Zimowego.

"Warunki na Icefallu są skrajnie niebezpieczne, nad drogą prowadzącą do Obozu I wisi częściowo naderwany serak, który grozi zawaleniem na lodospad i operujących tam ludzi" - pisał wówczas kierujący wyprawą Marcin Kaczkan. Ekspedycja miała być częścią przygotowań do zimowej próby zdobycia K2.

Czytaj dalej
W drodze na Lhotse 1200 F.jpg
Polska wyprawa na Lhotse przerwana. "Warunki są skrajnie niebezpieczne"

Polski skialpinista jako pierwszy na świecie zjechał na nartach z K2 - drugiej co do wysokości góry świata. Udało mu się to za drugim podejściem.

Z Mount Everestu zjeżdżano już kilkukrotnie. W 1996 roku, gdy bez użycia tlenu z butli wszedł na szczyt Hans Kammerlander i dokonał zjazdu z odpinaniem nart. Pierwszy pełen zjazd (bez odpinania nart) wykonał w 2000 roku Słoweniec Davo Karničar (zginął 16 września tego roku w wyniku nieszczęśliwego wypadku). Korzystał jednak z tlenu z butli.

Andrzej Bargiel planował pierwsze w historii wejście i zjazd bez korzystania z tlenu z butli.

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tragedia na Manaslu. Lider wyprawy wydał oświadczenie ws. śmierci Rity Bladyko

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2019 12:30
Zbigniew Bąk, lider wyprawy na Manaslu, podczas której zginęła 50-letnia himalaistka Rita Bladyko, wydał oświadczenie w sprawie okoliczności tragedii. Zaprzecza w nim informacjom, które wcześniej przekazała wspinaczka Magdalena Gorzkowska.
rozwiń zwiń