Złota era Sebastiana Vettela
10 lat temu, 14 listopada 2010 roku Niemiec Sebastian Vettel został najmłodszym mistrzem świata Formuły 1. Zadebiutował w 2007 roku w Grand Prix Stanów Zjednoczonych, zastępując Roberta Kubicę.
2020-11-14, 05:00
- Na początku swojej przygody z wyścigami, jeździł kartingami
- Dzięki pechowi Roberta Kubicy został kierowcą Formuły 1. Vettel zastąpił Polaka w wyścigu GP USA. Nastąpiło to po wypadku Kubicy w zawodach GP Kanady w 2007 roku
- Jako najmłodszy kierowca w historii osiągał wiele sukcesów. Mając jedynie 23 lata, 4 miesiące i 11 dni został mistrzem świata
- Przeszedł do najlepszej stajni wyścigowej F1- Ferrari. Po zmianie silników w bolidach z V8 na V6 jego kariera się załamała
Przyszły mistrz świata
Przyszedł na świat 3 lipca 1987 w Heppenheim w Niemczech. Mając siedem lat rozpoczął karierę w kartingu. Jeździł w lokalnych wyścigach. Jako dziecko nabył jedną z bardzo ciekawych i pomocnych umiejętności. Nie stać go było na drogie opony deszczowe. W związku z tym cały sezon jeździł na kołach bez bieżnika. To bardzo mu pomogło w przyszłej karierze. Widząc jego postępy, jego tata zaangażował wszystkie pieniądze w jego rozwój.
"Gdy zacząłem ścigać się w gokartach, on porzucił swoje starty i całą energię oraz środki poświęcił na mój rozwój. Był najlepszym mechanikiem, jakiego mogłem sobie wymarzyć” - wspominał Vettel współpracę z ojcem na motofakty.pl
Po zakończeniu wyścigów kartingowych przesiadł się na samochody Formuły 3 w zespole BMW. Uważana jest ona za przedsionek do F1.
Powiązany Artykuł

40 lat temu Polska pokonała Hiszpanię
Pech Roberta Kubicy doprowadził do debiutu Vettela
W roku 2007 na Grad Prix Kanady Robert Kubica miał bardzo groźnie wyglądający wypadek. Na szczęście nic złego się nie stało. Musiał pauzować w następnym GP Stanów Zjednoczonych. I właśnie w jego miejsce wszedł Vettel. Debiut w BMW Sauber przeszedł najśmielsze oczekiwania. Zajął 8. miejsce mając 19 lat, 11 miesięcy i 14 dni. Stał się najmłodszym debiutantem w historii F1.
"Przesiadłem się z bolidu F3, który miał 220 koni mechanicznych, prosto do bolidu Formuły 1, który miał ich prawie 900. Pomyślałem sobie: OK, teraz bawię się zabawką dla dorosłych. Nie jestem na to gotowy. Nigdy mi się nie uda" - ocenił swoje możliwości w F1.
BMW nie kontynuowało współpracy z Sebastianem. Był to jego jedyny występ w tym teamie.
Toro Rosso - Ferrari, debiut na pole position, pierwsza wygrana i wszystko jako najmłodszy
Jego sukces nie uszedł uwadze zespołowi Toro Rosso - Ferrari. Postanowili zatrudnić Vettela u siebie. Dzięki temu kontynuował w 2007 roku karierę w Formule 1. Na GP Węgier ścigał się po raz pierwszy w nowym teamie. W całym sezonie mimo, że startował tylko w połowie wyścigów, zajął 14. miejsce.
Rok później, na GP Włoch, jako najmłodszy kierowca F1 zdobył pole position. Nie zmarnował szansy. Wyścig zakończył na najwyższym stopniu podium. To dało mu tytuł najmłodszego zawodnika, który wygrał wyścig F1. Miał 21, lat 2 miesiące oraz 11 dni. W całym sezonie zgromadził 35 punktów. Dało mu to 8 pozycję.
Złota era Sebastiana Vettela. Od 2009 członek zespołu Red Bull
Pierwszy sezon w barwach Red Bull obfitował w wiele bardzo ciekawych wydarzeń. W pierwszym wyścigu, niedoświadczony jeszcze kierowca z Niemiec, zderzył się z Robertem Kubicą. Obaj nie ukończyli GP Australii. W GP Malezji wypadł z toru. Wydawało się, że zatrudnienie Vettela w Red Bull-u było błędem. Jego geniusz błysnął w trzecim wyścigu. Zwyciężył GP Chin. Potem poszło już z górki. Wygrał jeszcze trzy wyścigi. Na pięć GP przed końcem był jeszcze poza podium. Ostatnie eliminacje pojechał najlepiej z całej stawki. Wywalczył tytuł wicemistrza świata Formuły 1. Miał wtedy 22 lata, 3 miesiące i 29 dni.
2010 rok okazał się jeszcze lepszy. Przez cały sezon był tuż za czołówką. Wykorzystał swoją szansę na ostatnim GP Abu Dabi. Do GP Korei prowadził Australijczyk Mark Webber z teamu Red Bull. Właśnie w tym wyścigu miał wypadek. Nie ukończył go. Na pierwsze miejsce wysunął się Hiszpan Fernando Alonso z Ferrari. Przed ostatnim GP sezonu Alonso prowadził z przewagą 7 punktów nad Webberem i 15 nad Sebastianem. Team Ferrari postanowił przygotować specjalną taktykę na ten wyścig. Wystarczyło aby ich lider zajął trzecie miejsce i tytuł byłby jego. Minimalistyczna taktyka rzadko kiedy popłaca. Red Bull miał zaatakować. Z racji tego, że drugi w klasyfikacji był Australijczyk postawiono na niego. Jego partner z drużyny, Vettel miał mu pomóc w zdobyciu tytułu.
Rozpoczął się wyścig. Zapatrzeni na siebie Webber i Alonso zjechali do boksów. Zrobili to w najgorszym momencie. Wyprzedziło ich aż sześciu innych kierowców. A na czele stawki pędził do mety Sebastian Vettel. W tym momencie włodarze Ferrari zdali sobie sprawę jak wielki błąd popełnili. Zamiast Webberem powinni zainteresować się właśnie Niemcem. Po wyjeździe z pit stopu, Alonso nie udało się przedarcie na lepsze miejsce niż siódme. W dodatku był o jedną pozycję przed Webberem. W tej sytuacji Australijczyk także tracił szanse na tytuł. Ale nadal na czele stawki był Vettel. Red Bull dzięki takiemu zbiegowi okoliczności miał zapewnione pierwsze miejsce. Różnica punktowa była wystarczająca, aby to Niemiec i jego zespół zostali zwycięzcami.
"Nie byłem pewien, czy to wystarczy, by zdobyć także tytuł. Inżynier wyścigowy powtarzał, że do mety muszą dojechać inni, dopiero wtedy wszystko będzie jasne. Wreszcie powiedział, że jestem mistrzem. Nic nie było takie, jak wcześniej" - stwierdził Sebastian na łamach "Przeglądu Sportowego".
Został najmłodszym kierowcą, zdobywcą tytułu mistrza świata. Miał 23 lata, cztery miesiące i 11 dni. W następnych trzech sezonach obronił tytuł. To były jedyne cztery zwycięstwa teamu Red Bull w historii F1.
W 2015 roku przeszedł do najlepszej stajni Formuły 1 - Ferrari
W regulaminie F1, w sezonie 2015 nastąpiła dosyć duża zmiana. Silniki V8 zastąpiono silnikami V6. Ogólnie rzecz biorąc moc bolidów była mniejsza niż poprzednio. Niestety przełożyło się to na wyniki jakie Vettel zaczął uzyskiwać. Były one mocno niezadawalające.
„Chyba niczego nie będę żałował, ale fakt, zawiodłem, bo postawiłem sobie za cel zdobycie mistrzostwa świata i tego nie udało się zrobić. Być może są rzeczy, które mogłem zrobić lepiej, może niektóre sprawy mogłem dostrzec wcześniej, a w niektóre walki się nie angażować. I nie mam tu na myśli rzeczy, które działy się na torze” - podsumował Vettel swoją karierę w Ferrari.
W tej chwili nie jest jasna jego przyszłość, ale na pewno nie będzie już kierowcą zespołu, który wywalczył 16 tytułów mistrza świata.
- Seul 1988, finał 100 m: Ben Johnson wypalił kolcami tartan, Carl Lewis był w cieniu. Potem nastąpił dramat
- "Pełny gracji nurek" George Gaidzik, a właściwie Jerzy Gajdzik pierwszym "Polakiem" z medalem igrzysk
- Leszek Blanik, jedyny taki mistrz. Teraz gimnastycy wykonują "Blanika"
- Michael Phelps - mistrz, który walczył z rywalami, a pokonał także demony
- Andrzej Gołota zaczął od medalu igrzysk. Potem podczas jego walk wybuchły zamieszki
- Gerd Mueller kończy 75 lat
- Swój popisowy cios, lewy sierpowy, Joe Frazier ćwiczył w rzeźni. Jego walki z Muhammadem Ali przeszły do legendy
AK