Według informacji dziennika, najwięcej we francuskiej ekstraklasie zarabia Neymar - z tytułu kontraktu Brazylijczyk inkasuje nieco ponad 3 mln euro brutto miesięcznie. Drugi jest inny gwiazdor PSG, Kylian Mbappe (2,1 mln euro), a podium zamyka stoper mistrza Francji Marquinhos (1,2 mln euro).
Kolejne 8 miejsc również przypada graczom PSG. Najwięcej poza graczami z Paryża zarabiają Wissam Ben-Yedder (650 tys. euro) i Cesc Fabregas (600 tys.) z AS Monaco.
Z kolei najlepiej zarabiającym graczem Olympique'u Marsylia jest Florian Thauvin - uwielbianemu przez kibiców OM skrzydłowemu klub co miesiąc wypłaca 422 tys. euro. Z kolei drugim najwyżej wynagradzanym piłkarzem Marsylii jest Arkadiusz Milik, z zarobkami na poziomie 400 tys. miesięcznie. To prawie dwukrotnie wyższa kwota od tej, którą wypłacano mu w Napoli (208 tys. euro).
Mimo podwyższenia zarobków, Milik raczej nie wiąże przyszłości z OM, czemu dał wyraz przy okazji niedawnego wywiadu dla "L'Equipe". - Moim celem jest grać w największych klubach na świecie. Zadaję sobie pytanie: co mam zrobić dziś lub jutro, by być tam za dwa miesiące albo za dwa lata? To mnóstwo czasu, ale ja ciągle chcę się rozwijać - oświadczył.
Wygląda więc na to, że transfer do Francji jest dla Milika jedynie opcją tymczasową. Według doniesień mediów polski napastnik zimą negocjował z czołowymi klubami Europy, w tym m.in. z Tottenhamem, Atletico Madryt i Juventusem. Jak podaje "L'Equipe", "Stara Dama" wciąż jest zainteresowana sprowadzeniem byłego snajpera Napoli.
Czytaj także:
bg