- Biało-Czerwone nie zachwyciły, jednak selekcjoner cieszył się z samego awansu do najlepszej ósemki Europy
- We wtorek Polki powalczą w ćwierćfinale z faworyzowaną Turcją
ME siatkarek: Polska - Ukraina. Biało-Czerwone w ćwierćfinale. Ciężkie zadanie przed kadrą Nawrockiego
Najwięcej punktów dla "Biało-Czerwonych" - 17 - zdobyła środkowa Zuzanna Efimienko-Młotkowska.
Liczy się awans
Spotkanie nie stało na najwyższym poziomie, obie drużyny popełniały mnóstwo błędów. Polki długo nie mogły znaleźć sposobu na niżej notowany zespół ukraiński.
- Ktoś może mówić o stylu, ale liczy się zwycięstwo. Te mecze tak wyglądają - tłumaczył selekcjoner Jacek Nawrocki.
Turczynki czekają
Polski szkoleniowiec przyznał, że na tym etapie rozgrywek ważniejsza od pięknej gry, jest skuteczność.
- To nie jest czas na fajerwerki, tylko na walkę o każdy punkt. Tu pięknej siatkówki nie będzie, chyba, że obie drużyny wzniosą się na szczyt swoich możliwości - wyjaśniał Nawrocki.
00:19 Nawrocki.mp3 Selekcjoner Jacek Nawrocki cieszył się z wygranej i tłumaczył postawę swoich podopiecznych (IAR)
We wtorkowym ćwierćfinale Polki zmierzą się z Turczynkami, które w niedzielę pokonały reprezentację Czech 3:1. W innym ćwierćfinale Holandia zagra ze Szwecją.
Przed dwoma laty Turcja została wicemistrzem Europy. Biało-Czerwone zajęły wówczas czwarte miejsce.
Czytaj także:
/empe