Drągowski rozgrywał w Neapolu dobry mecz - obronił rzut karny Lorenzo Insigne i zaliczył kilka ważnych interwencji. Do feralnego zdarzenia doszło w końcówce spotkania. Po wybiciu piłki na twarzy polskiego bramkarza pojawił się grymas. Po chwili Drągowski ze wściekłości zaczął uderzać pięścią w murawę i zakrywać twarz koszulką. Mimo że gra wciąż się toczyła, Polak jedynie "statystował" na boisku, czekając na ostatni gwizdek sędziego.
Początkowa diagnoza była optymistyczna - włoskie media pisały jedynie o naciągnięciu mięśnia. W tym przypadku golkiper był awizowany do gry tuż po zakończeniu reprezentacyjnej przerwy. Niestety badania wykazały, że uraz jest poważniejszy.
Drągowskiego czeka półtoramiesięczna pauza. Z powodu kontuzji 24-letni golkiper przegapi mecze reprezentacji Polski z San Marino i Albanią oraz spotkania włoskiej Serie A z Cagliari, Lazio, Spezią i Juventusem.
Fiorentina z Drągowskim w bramce zaliczyła dosyć udany początek sezonu. Po 7 kolejkach włoskiej ekstraklasy zajmuje 5. miejsce w tabeli z 12 punktami na koncie. Z kolei w Pucharze Włoch, po zwycięstwie nad drugoligową Cosenzą "Viola" awansowała do 1/16 finału, gdzie zmierzy się z Benevento.
Czytaj także:
bg