Ramos, który latem na zasadzie wolnego transferu przeszedł z Realu Madryt do PSG, w barwach nowego klubu rozegrał zaledwie 5 meczów, spędzając na murawie raptem 283 minuty. W tym czasie zdążył strzelić jedną bramkę. Oczekiwania były znacznie większe, a mistrz świata i Europy miał stać się liderem defensywy paryżan.
Na przeszkodzie stanęły jednak kontuzje, z powodu których Ramos stracił w tym sezonie aż 23 spotkania. Wcześniej byłego kapitana Realu trapiły urazy lewej łydki, natomiast teraz szwankuje prawa. "Le Parisien" twierdzi, że nawracające urazy mogą niebawem zakończyć karierę Hiszpana.
- Są to dręczące urazy, ponieważ nigdy nie można przewidzieć, jak będą ewoluować. Wiele zależy od kształtu mięśnia łydki. Bez wchodzenia w zbyt wiele szczegółów medycznych, musisz wziąć pod uwagę wiek mięśni i liczbę uderzeń, które Ramos otrzymał w karierze. To osłabiło mu mięśnie łydek - tłumaczy na łamach gazety były lekarz reprezentacji Francji Jean-Marcel Ferret.
Zdaniem specjalisty rekonwalescencja Ramosa może być szczególnie trudna z powodu zaawansowanego wieku i dużego wyeksploatowania organizmu przez kilkanaście lat gry na najwyższym poziomie. Ferret podkreśla, że występ Ramosa w meczu Ligi Mistrzów 15 lutego przeciwko Realowi Madryt jest niemal niemożliwy. Szanse na udział w zaplanowanym na marzec rewanżu również są znikome.
Jak podaje "L'Equipe", hiszpański stoper zarabia w Paryżu 6 mln euro za sezon. Jego kontrakt z PSG obowiązuje do końca czerwca 2023 roku.
Czytaj także:
bg