Aleksandra Kowalczuk z bardzo dobrej strony pokazała się na ubiegłorocznych igrzyskach olimpijskich w Tokio. Polka walczyła o brązowy medal, jednak... przegrała z Biancą Walkden.
Okazja do rewanżu pojawiła się w piątek, jednak w finale zawodów w Manchesterze wyraźnie lepsza okazała się reprezentantka gospodarzy.
Porażka z najlepszą europejską zawodniczką ostatnich lat nie jest jednak powodem do wstydu. W półfinale Aleksandra Kowalczuk pokonała natomiast Turczynkę Nafię Kus 6:3.
Srebro w Manchesterze nie jest największym sukcesem w karierze 25-letniej taekwondzistki. Przed czterema laty Kowalczuk została mistrzynią Europy w tej samej kategorii wagowej.
00:39 Kowalczuk O walce z Walkden mówi trener reprezentacji Polski Waldemar Łakomy (PR1)
Czytaj także:
/empe