"Bianconeri" nacierali od pierwszego gwizdka i szybko wyszli na prowadzenie. Już w 9. minucie wynik meczu otworzył Moise Kean, który wyprzedził obrońcę rywali i wykorzystał kapitalne dośrodkowanie z lewej flanki Filipa Kosticia. Był to pierwszy gol włoskiego napastnika w tym sezonie.
Kean miał znakomitą okazję w 32. minucie, jednak po centrze Westona McKenniego włoski napastnik chybił przy próbie główki. Po chwili mogło być jednak 1:1 - po stracie Juana Cuadrado przed szansą stanął Mattia Destro, ale uderzył wprost w Wojciecha Szczęsnego, który zaliczył skuteczną interwencję i do przerwy prowadził Juventus.
Po zmianie stron, gdy Empoli zaczęło odzyskiwać rezon, "Stara Dama" skarciła rywali po rzucie rożnym - Cuadrado dośrodkował wprost na głowę McKenniego, a Amerykanin efektownym uderzeniem podwyższył na 2:0. W 65. minucie na plac gry wszedł Arkadiusz Milik, który zmienił bezbarwnego Dusana Vlahovicia.
Polak pokazał się z dobrej strony, biorąc udział w kilku akcjach Juve, ale nie zdołał się wpisać na listę strzelców i w końcówce zmarnował dwie doskonałe okazje. Polaka wyręczył Adrien Rabiot, który w 82. minucie efektowną główką podwyższył na 3:0, a w doliczonym czasie gry wykończył błyskawiczną kontrę "Bianconerich".
Dzięki wygranej Juventus awansował na 7. miejsce w tabeli Serie A. "Bianconeri" mają na koncie 19 punktów i tracą 7 "oczek" do prowadzącego Napoli. Empoli zgromadziło 11 pkt i zajmuje 11. lokatę.
Czytaj także:
bg