FC Barcelona zagrała bardzo słabe spotkanie i przegrała na wyjeździe Rayo Vallecano 1:2. W 83. minucie Robert Lewandowski pokonał bramkarza gospodarzy, jednak okazało się, że był to tylko gol honorowy.
Barcelona przegrała, ale zmierza po mistrzostwo
Wcześniej bowiem do siatki "Dumy Katalonii" trafili Alvaro Garcia oraz Fran Garcia. Po meczu "Lewy" nie ukrywał rozczarowania, ale starał się też tłumaczyć porażkę swojej drużyny.
- Zawsze jest trudno tutaj grać. Staraliśmy się walczyć o trzy punkty, ale zabrakło nam opanowania, aby stworzyć więcej sytuacji bramkowych. Musimy iść dalej i patrzeć w przyszłość. Trudno było poradzić sobie z wysokim pressingiem Rayo - wyjaśniał polski napastnik.
Mimo przegranej, sytuacja "Blaugrany" w tabeli La Ligi jest nad wyraz dobra. Na siedem kolejek przed końcem FC Barcelona wyraźnie prowadzi w tabeli z dorobkiem 76 punktów. Aż o jedenaście wyprzedza Real Madryt, który we wtorek sensacyjnie przegrał z Gironą 2:4.
- Jesteśmy w dobrej sytuacji. Mamy teraz dwa mecze u siebie i musimy starać się grać lepiej. Pozostało nam siedem spotkań i zrobimy wszystko, aby zaprezentować się w nich znacznie lepiej - podsumował "Lewy".
Robert Lewandowski z przełamaniem
Mimo porażki z niżej notowanym rywalem, Robert Lewandowski może mieć powody do zadowolenia. W meczu z Rayo zdobył swojego osiemnastego gola w ligowym sezonie, przełamując się po serii czterech spotkań bez trafienia.
Polak prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców La Ligi.
Czytaj także:

/empe