Romeu przeszedł niemal wszystkie kategorie wiekowe barcelońskiej szkółki, a w dorosłej drużynie "Blaugrany" zadebiutował w 2010 roku. Zagrał w niej jednak zaledwie dwa razy, po czym odszedł do londyńskiej Chelsea. Tam jednak również nigdy nie dostał poważnej szansy, podobnie jak w kolejnym klubie - Valencii.
Przełomem da Hiszpana okazało się wypożyczenie do Stuttgartu, gdzie wreszcie przebił się do podstawowego składu. Ostatecznie zakotwiczył w Southampton FC, stając się jednym z kluczowych zawodników "Świętych" aż do ubiegłego lata, kiedy przeniósł się do Girony.
Defensywny pomocnik po udanym sezonie w ekipie "Blanc-i-vermells" ostatecznie powrócił na Camp Nou. Barcelona wykupiła go za 5 mln euro i zaoferowała mu trzyletnią umowę. Nowy nabytek Barcy rozpoczął już treningi z resztą zespołu i niebawem uda się na obóz przygotowawczy do Stanów Zjednoczonych.
Romeu jest wskazywany jako następca Sergio Busquetsa, jednak mimo podobnej pozycji na boisku to zawodnik o zupełnie innej charakterystyce. Podczas gdy "Busi" jest klasycznym rozgrywającym, 29-latek to typowy defensywny pomocnik, którego podstawowymi zadaniami są odbiór piłki i uprzykrzanie życia rywalom.
Wcześniej tego lata do Barcy na zasadzie wolnych transferów dołączyli Ilkay Guendogan oraz Inigo Martinez. Z kolei stolicę Katalonii opuścili Sergio Busquets, Jordi Alba oraz Samuel Umtiti.
Czytaj także:
bg