"Lewy" jako "Pan Wymówka"
Robert Lewandowski strzelił dwie bramki i dołożył asystę w pierwszych czterech meczach La Liga. W spotkaniu z Wyspami Owczymi zdobył natomiast dublet, lecz to nie uchroniło go przed krytyką. Większość ekspertów nie ma wątpliwości - dyspozycja kapitana Biało-Czerwonych pozostawia wiele do życzenia, a pozaboiskowe wypowiedzi nie pomagają.
"Lewandowski jest zdeterminowany, by usprawiedliwić słabe występy, których poziom gwałtownie spadł od ostatnich mistrzostw świata w Katarze. Jego słaby początek sezonu w Barcelonie, pomimo dwóch bramek, został spotęgowany przez porażkę z jego drużyną narodową przeciwko Albanii w Tiranie, która postawiła Polskę w delikatnej sytuacji w kontekście awansu do mistrzostw Europy" - napisał redaktor naczelny dziennika "AS" Juan Jimenez.
"Unika brania na siebie odpowiedzialności"
Hiszpański dziennikarz odniósł się do uwag Lewandowskiego na temat gry ofensywnej "Blaugrany", którymi podzielił się w rozmowie z Mateuszem Święcickim.
"Zamiast szczerze krytykować swój poziom, który był niski w ostatniej fazie poprzedniego sezonu i na początku obecnego, Lewandowski wyspecjalizował się w odwracaniu uwagi fana wymówkami" - podkreślił Jimenez.
Redaktor naczelny dziennika "AS" zwrócił uwagę na to, że Lewandowski nieczęsto bierze odpowiedzialność na swoje barki.
"Teraz, po przegranej w Tiranie z Polską, wezwał do dużych zmian, które pozwolą zobaczyć światło w tunelu w drużynie narodowej, co wielu odebrało jako wiadomość skierowaną do trenera Fernando Santosa. Lewandowski unikał brania na siebie odpowiedzialności"
Aktualnie "Blaugrana" plasuje się na trzeciej lokacie z dorobkiem 10 punktów. Liderem jest Real Madryt.
Czytaj także:
JK/AS