Zawiódł spadochron. Carlos Suarez zginął na planie filmowym
Tragiczne wieści nadeszły z Hiszpanii. Nie żyje Carlos Suarez, popularny wśród fanów sportów ekstremalnych sportowiec, znany z działalności górskiej. 52-latek zginął w tragicznym wypadku na planie filmowym w La Villa de Don Fadrique.
2025-04-02, 11:18
Carlos Suarez był wybitnym sportowcem
Carlos Saurez był bardzo doświadczonym alpinistą, wielbicielem sportów ekstremalnych. Wspinał się od 13 roku życia. Trzykrotnie zdobył tytuł mistrza wspinaczki sportowej na czas.
Był alpinistą, który jako pierwszy zdobył bez lin zachodnią ścianę szczytu Naranjo de Bulnes (2519 m n.p.m.), położonego w Górach Kantabryjskich w północnej Hiszpanii. Wspinał się też na ośmiotysięczniki, między innymi na Cho Oyu (8201 m n.p.m). Ze wspinaczką łączył skoki spadochronowe.
Jak podała hiszpańska "Marca", Carlos Suarez zmarł we wtorek 1 kwietnia podczas kręcenia filmu "La Fiera". Produkcja opierała się na jego doświadczeniach. Zginął podczas grupowego skoku z balonu. Suarezowi nie otworzył się spadochron.
52-latek na swoim koncie miał kilka poważnych wypadków, w przeszłości także miał problemy ze spadochronem, ale udało mu się wyjść z opresji.
REKLAMA
- Zaginął na Mount Evereście 100 lat temu, teraz odnaleziono jego... stopę. To może być klucz do tajemnicy góry
- Ryszard Pawłowski ostatni wspinał się z Jerzym Kukuczką. "Jurek spadł, ja schodziłem. Myśleli, że to Kukuczka wraca"
Źródło: PoskieRadio24.pl/media/ah/kor
REKLAMA