Polka wycofała się z igrzysk olimpijskich! Jest oświadczenie
Narciarka alpejska Nikola Komorowska zrezygnowała z udziału w rozpoczynających się 6 lutego zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech. W oświadczeniu zawodniczka wskazała na presję mediów i narastający hejt, który wpłynął na jej zdrowie psychiczne.
2026-01-25, 12:03
- Świątek - Inglis: Kiedy kolejny mecz? O której zagra Polka?
- Znamy nowego mistrza świata w lotach. Żyła bronił honoru Polaków
- Drugie miejsce Damiana Żurka w Pucharze Świata. Padł rekord toru
Oświadczenie Nikoli Komorowskiej
„W obliczu narastającego hejtu oraz bardzo złej atmosfery, jaka wytworzyła się po ogłoszeniu mojej nominacji na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026, podjęłam jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu sportowym. Fala niesprawiedliwych ocen i ataków, które uderzyły bezpośrednio we mnie jako zawodniczkę i człowieka, przybrała niewyobrażalną i niespotykaną jak dotąd skalę” – napisała Komorowska.
W oświadczeniu alpejka wskazała, że ta presja uniemożliwia jej „skoncentrowanie się na przygotowaniach do startów w koronnych konkurencjach – zjeździe i supergigancie”. „Sport na tym poziomie wymaga maksymalnego skupienia, wewnętrznego spokoju i poczucia wsparcia. Niestety, ostatnie dni stały się dla mnie ogromnym obciążeniem psychicznym, które realnie wpłynęło na moje zdrowie i samopoczucie” – napisała Komorowska.
Narciarka podkreśliła, że jej decyzja ma na celu wyciszenie emocji i umożliwienie całej polskiej ekipie spokojnej realizacji startów olimpijskich. Komorowska podziękowała Polskiemu Związkowi Narciarskiemu, swojemu klubowi AZS Zakopane oraz trenerowi za dotychczasowe wsparcie i pomoc w rozwoju kariery.
„Nie tylko sportem człowiek żyje. Kieruję się własnymi przekonaniami i zasadami, a zdrowie fizyczne i psychiczne pozostaje dla mnie wartością nadrzędną” – zaznaczyła. Komorowska, która niedawno skończyła 19 lat, była drugą Polką pod względem wyników FIS i jedyną uprawnioną do startu we wszystkich konkurencjach alpejskich. Właśnie większą wszechstronnością i lepszym potencjałem wynikowym PZN uzasadnił decyzję o jej wyborze.
Aniela Sawicka spełniła kryteria
PZN w czwartek ogłosił skład polskiej reprezentacji na włoskie igrzyska. Znalazło się w nim 21 sportowców: pięcioro skoczków narciarskich, siedmioro biegaczy, dwójka zawodników kombinacji norweskiej, czworo snowboardzistów i troje alpejczyków, w tym Komorowska. Pozostali przedstawiciele tej dyscypliny, którzy już wcześniej byli pewni nominacji, to czołowa gigancistka świata Maryna Gąsienica-Daniel oraz Piotr Habdas.
Po rezygnacji Komorowskiej PZN zdecyduje, kto zastąpi ją w składzie olimpijskim. Wśród kandydatów jest m.in. Aniela Sawicka, która spełniła międzynarodowe kryteria startu.
To właśnie brak tej zawodniczki w składzie na igrzyska wywołał kontrowersje. Burzę rozpętał ojciec narciarki, który po pierwotnej decyzji PZN natychmiast skomentował nominacje. W sieci opublikował wpis.
„To nie jest sport, to nie jest uczciwa rywalizacja, to nie jest przestrzeganie żadnych zasad. Decyzja Zarządu PZN jest dowodem na lekceważenie zasad. Jest to policzek wobec kierujących się uczciwymi zasadami sportowców, trenerów, a także wszystkich osób kibicujących naszym alpejczykom. Po co nam związek z takim zarządem?” – grzmał Marcin Sawicki. W niedzielę 25 stycznia jego córka zadebiutowała w zawodach Pucharu Świata w slalomie Szpindlerowym Młynie. Zajęła 38. miejsce. Do awansu do drugiego przejazdu zabrakło jej tylko 0,43.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah