Pierwsi Polacy w Mediolanie. Zdradziła, jak wygląda wioska olimpijska
Spora część polskich sportowców dotarła już do wioski olimpijskiej w Mediolanie, gdzie 6 lutego rozpoczną się zimowe igrzyska. Wicemistrzyni olimpijska z 2014 roku i chorąża reprezentacji, Natalia Czerwonka, zdradza w rozmowie z Polskim Radiem, że wioska jest kameralna.
2026-01-31, 23:26
Wioska olimpijska w Mediolanie zaskakuje
– Wioska jest bardzo malutka, parę bloków. Minuta na stołówkę, minuta na siłownię. Jestem ciekawa, jak to będzie wyglądało, gdy przyjadą teamy hokejowe. Myślę, że to będzie spora ekipa i zobaczymy, ile oni zajmą miejsca na siłowni i w stołówce – mówi w rozmowie z Cezarym Gurjewem z radiowej Jedynki panczenistka Natalia Czerwonka, która poniesie polską flagę podczas ceremonii otwarcia igrzysk w Mediolanie.
– Pokoje są bardzo fajne, komfortowe, wygodne łóżka. Ja mam jedynkę, także dużo zawodników na pewno będzie miało jedynki. Mi to nie przeszkadza, że ona jest mała. Pamiętam Soczi, gdzie musieliśmy dojeżdżać rowerami. Te wioski na pewno były dużo, dużo większe. Jest kameralnie – dodaje.
Polscy panczeniści sprawdzili tor w Mediolanie
Z kolei Roland Cieślak, główny trener kadry panczenistów, zdążył już obejrzeć olimpijski tor łyżwiarski. – Na razie jest bardzo dobrze. Na pewno lód nam się podoba, bo jest bardzo podobny do Tomaszowskiego, więc nasze warunki. Obiekt nie jest taki typowo sportowy, jest dostosowany do zawodów, ale mam nadzieję, że wszystko będzie ok, że nie będzie nam tu nic przeszkadzać – podkreśla.
- Małysz stanowczo odpowiedział legendzie. Prezes stanął murem za Maciusiakiem
- Niemcy podjęli decyzję. Jest stanowisko w sprawie bojkotu mundialu
- Wielki sukces w Gorzowie. Pobiła 46-letni rekord Polski
Źródło: Polskie Radio/Cezary Gurjew