Wir polarny pękł na pół. Meteorolodzy: zima uderzy z niespotykaną siłą
Nad USA nadciąga silna burza zimowa Gianna, która w południowo-wschodnich stanach przyniesie kolejną falę mrozów i zamieci śnieżnych. Lokalnie może dojść do podtopień i powodzi. Meteorolodzy wydali ostrzeżenia, zwłaszcza że burza ma przekształcić się w potężny "cyklon bombowy". Tymczasem zauważono, że wir polarny po raz kolejny zaczął się rozpadać. Zjawisko to odpowiada za epizody srogiej zimy w Europie i Ameryce Północnej, należy więc spodziewać się kolejnych fal zimna oraz obfitych opadów śniegu.
2026-02-01, 08:58
Wir polarny poważnie zaburzony
Wir polarny to wydzielona strefa w rejonach polarnych, która jest otoczona prądami strumieniowymi. Utrzymuje w ryzach zimne, ciężkie powietrze znad Arktyki. Można go porównać do ściany silnych wiatrów, wznoszącej się na wysokość dwóch najniższych warstw atmosfery - troposfery i stratosfery. Mowa o wysokości ok. 20-50 km nad powierzchnią ziemi.
Od jesieni, za sprawą nachylenia Ziemi, na Biegunie Północnym jest znacznie mniej energii słonecznej. Sytuacja może się utrzymywać przez kilka miesięcy. W rezultacie występuje ochłodzenie w rejonach polarnych. Jednocześnie masy powietrza, znajdujące się na południe od wiru polarnego, nadal pozostają ciepłe, to zaś oznacza duży kontrast temperatur.
Co więcej, ochładzanie się rejonów polarnych powoduje "obniżanie ciśnienia powierzchniowego" przez co "różnica temperatur między biegunem północnym a obszarami równikowymi wzrasta w obu warstwach" (troposferze i stratosferze). W konsekwencji powstaje niskociśnieniowa cyrkulacja cykloniczna w stratosferze polarnej, od której pochodzi jej słynna nazwa - wir polarny - wyjaśnia serwis meteorologiczny severe-weather.eu.
Osłabiony wir polarny (źródło: severe-weather.eu) To dlatego do Polski wróciła mroźna i śnieżna zima
Gdy wir polarny jest silny, utrzymuje arktyczne we wspomnianej strefie - nad Biegunem Północnym. Gdy jednak osłabnie albo wręcz zostanie przerwany, zimne masy powietrza "uciekają" znad Arktyki na południe. W ten sposób przedostają się do średnich szerokości geograficznych, w tym do Europy i Ameryki Północnej. To systematyczne zakłócenia wiru są jednym z głównych czynników powrotu do Polski (po kilkunastu latach) srogiej zimy.
Zima nie odpuszcza. Gianna uderzy w USA
Sytuacja nie ulegnie zmianie również w lutym. Meteorolodzy zaobserwowali znaczące zaburzenie wiru, które może doprowadzić do jego zapadnięcia się i uwolnienia polarnego powietrza w kierunku południowym. Należy spodziewać się przemieszczania się polarnego prądu strumieniowego, którego wiatry skierują się głęboko na południe.
Potężna burza zimowa uderzy we wschodnie wybrzeże USA (źródło: wxcharts.com) Bezpośrednio rdzeń wiru polarnego przesunie się do Ameryki - nad Kanadę, Stany Zjednoczone i północne rejony Oceanu Spokojnego. Tymczasem do wschodniego wybrzeża USA zbliża się potężna burza zimowa Gianna. "Po zderzeniu z subtropikalnymi masami powietrza następuje wzmocniony prąd strumieniowy, generujący gwałtowne wiatry w górnych warstwach atmosfery" - podaje severe-weather.eu, zwiastując rozwój huraganu.
Nad Atlantykiem powstanie "cyklon bombowy"
Modele pogodowe pokazują, że huragan przyniesie gwałtowną zimową pogodę nad wschodnie wybrzeże USA. Przede wszystkim do Karoliny Północnej, gdzie wiatr ma przekraczać 105 km/h i - w połączeniu z obfitymi opadami białego puchu - powodować "zamiecie śnieżne, powodzie przybrzeżne i poważne utrudnienia w ruchu" - czytamy. Z kolei na Florydę dotrze fala zimnego powietrza. Mieszkańcy stanu w niedzielę i poniedziałek będą musieli zmierzyć się z rekordowo niskimi temperaturami.
"W niedzielę na Florydzie prognozuje się jeden z najzimniejszych porannych okresów od dziesięcioleci. Ostatnia temperatura poniżej zera w południowej Florydzie miała miejsce w grudniu 1989 roku, podczas jednej z najbardziej ekstremalnych fal mrozów" - relacjonuje severe-weather.eu. Według prognoz burza Gianna będzie przybierać na sile, przekształcając się (w niedzielę rano czasu lokalnego) w potężny cyklon bombowy.
Burza Gianna przekształca się w cyklon bombowy (źródło: severe-weather.eu) Ostrzeżenia przed zamieciami, powodziami i mrozami
Biuro meteorologiczne wydało dla południowo-wschodniego wybrzeża USA ostrzeżenia przed burzami śnieżnymi, zamieciami, powodzią, ale też niskimi temperaturami. W kulminacyjnym okresie burzy, tempo opadów śniegu może przekroczyć 2,5-5 cm w ciągu godziny. Nad oceanem pojawią się wysokie fale (do 120 cm).
"Potężny cyklon atlantycki rozwijający się u wybrzeży obu Karolin może wywołać wyraźnie zdefiniowane maksimum wiatru, znane jako prąd strumieniowy, z najsilniejszymi podmuchami, osiągającymi prędkość 160-190 km/h, spodziewanymi w odległości około 320 km od brzegu. Na Outer Banks wiatr będzie wiał z dużą prędkością 80-110 km/h" - czytamy.
- Potężna śnieżyca uderzy w Polskę, znamy datę. Meteorolodzy pokazali animację
- Nawet metr śniegu. Meteorolodzy: czegoś takiego nie było od dziesięcioleci
Źródło: severe-weather.eu/łl