Wir polarny jak ściśnięty balon. Meteorolodzy: to może zniszczyć wiosnę w Polsce
Na wiosenną aurę przyjdzie nam jeszcze poczekać. Meteorolodzy prognozują, że w lutym ocieplenie stratosferyczne ponownie namiesza w pogodzie. Pod jego wpływem wir polarny, utrzymujący w ryzach arktyczne powietrze, rozpadnie się na dwie części. Jeden z polarnych rdzeni przesunie się nad Europę i odciśnie piętno na pogodzie w końcowym okresie zimy i wczesną wiosną.
2026-01-30, 19:56
Wir polarny zaburzony. To zwiastuje arktyczną falę
Na przestrzeni około 10 dni dojdzie do nagłego ocieplenia atmosferycznego. Mowa o zjawisku, za sprawą którego zostanie osłabiony (a może wręcz przerwany) wir polarny - strefa w rejonie Arktyki, gdzie pasma wiatrów (jet streamów) utrzymują zimne masy powietrza. Słowem, jeśli wir zostanie zakłócony, polarne powietrze zostanie uwolnione i zacznie napływać na południe, do średnich szerokości geograficznych, w tym do Europy i Ameryki Północnej. Oznacza to kolejny epizod srogiej zimy, ze śnieżycami i silnymi mrozami. Kulminacja ocieplenia atmosferycznego (osłabiającego wir) prognozowana jest na połowę lutego.
Meteorolodzy porównują wir polarny do "wirującej ściany" nad regionami polarnymi, która wznosi się do stratosfery na wysokość około 50 km. Dzielą też wir na dwie warstwy - stratosferyczną (warstwa wyższa) i troposferyczną (niższą), w których jest zatrzymywane (przy silnym wirze) arktyczne powietrze. Prognoza o jego zapadnięciu się jest dobrą wiadomością dla miłośników "prawdziwej" zimy, ale już osobom ciepłolubnym czy służbom drogowym może spędzać sen z powiek.
W kolejnych tygodniach należy spodziewać się fal zimna, w tym oblodzenia chodników i dróg, a także obfitych opadów śniegu. Być może wrócą (jeśli prognozy się sprawdzą) obrazy z przełomu roku, gdy przez Polskę przeszły intensywne zamiecie śnieżne (zwłaszcza na północnym wschodzie kraju).
Przekrój wiru polarnego (Fot. Severe-Weather.eu) Zakłócenie wiru polarnego najczęściej jest konsekwencją "wzrostu ciśnienia i temperatury stratosferycznej, znanego jako ocieplenie stratosferyczne, albo w wyniku innych zjawisk dynamicznych" - wskazuje serwis meteorologiczny Severe-Weather.eu.
Zawirowania w atmosferze
Eksperci przeanalizowali środkową warstwę atmosfery (na wysokości ok. 30 km), w której widać "zdeformowany, wydłużony wir polarny". W przeprowadzonej symulacji jest on "zakłócany przez dwa silne stratosferyczne obszary wysokiego ciśnienia, które pojawią się wraz z falą ocieplenia" - wskazują. Zjawisko to rozciągnie wir polarny, "wypychając jego zewnętrzne jądro bezpośrednio do Ameryki Północnej". Tym samym w Kanadzie i USA pojawią się masy arktycznego powietrza. To jednak nie koniec, albowiem podmuch arktycznego powietrza podąży również w kierunku Europy.
- -25°C w Polsce, a "planeta płonie"? Meteorolodzy tłumaczą, co się dzieje
- Mróz już wciąga Polskę. Meteorolodzy pokazali animację region po regionie
Podobne anomalie dostrzeżono w niższych warstwach atmosfery (na wysokości ok. 20 km). Dokładnie chodzi o silne anomalie wysokiego ciśnienia, które w pierwszej połowie lutego zaczną się pojawiać wokół rejonów polarnych. Za ich sprawą między strefą polarną a średnimi szerokościami geograficznymi utworzy się pewnego rodzaju korytarz atmosferyczny, którym arktyczne masy powietrza będą zmierzały na południe. Przesunięcia w jądrze wiru polarnego "zachodzą w wyniku zakłóceń lub powstania obszaru wysokiego ciśnienia w stratosferze" - podkreśla Severe-Weather.eu.
Ocieplenie stratosferyczne przyniesie kolejne zawirowania w pogodzie (źródło: Severe-Weather.eu) Jednocześnie serwis obrazuje, że wir można sobie wyobrazić jako balon, który "wydłuża się, gdy zostanie ściśnięty". Podobną metodą "anomalie wysokiego ciśnienia w stratosferze mogą wypychać rdzeń wiru do Ameryki Północnej", a także do części Europy - czytamy.
Szczyt ocieplenia stratosferycznego i dwa rdzenie wiru
Jak już zostało wspomniane, kulminacja ocieplenia stratosferycznego prognozowana jest na połowę lutego. Wówczas spodziewana jest "imponująca anomalia wysokiego ciśnienia", która ma rozbić wir polarny na dwa oddzielne rdzenie. Jeden zostanie zlokalizowany nad Ameryką, drugi zaś nad Europą. W rejon każdego z nich będą napływać polarne masy powietrza.
Na skutek ocieplenia stratosferycznego utworzą się dwa rdzenie wiru polarnego (źródło: Severe-Weather.eu) Sytuację obrazuje powyższa grafika. Jak podaje Severe-Weather.eu, ocieplenie pojawi się nad rejonami polarnymi, a temperatury "w środkowej warstwie stratosfery przekroczą normę o ponad 50 stopni Celsjusza". To oznacza, że tego zjawiska nie należy bagatelizować. "Wyraźnie widać silnie zaburzoną i całkowicie rozszczepioną strukturę z falami ocieplenia na jej szczycie" - wskazują eksperci.
- Śnieg wraca z impetem. Meteorolodzy: tak opady będą wędrować przez Polskę
- Warszawa szykuje się na silny mróz. Specjalne namioty i autobusy. Apel Trzaskowskiego
Źródło: Severe-Weather.eu/łl