Globalny kryzys ludzkości w 2030 roku? Lekarze wskazują na zachowanie owadów
Lekarze oddziału intensywnej terapii ostrzegają, że owady "cichną" w tajemniczy sposób, za to w alarmującym tempie. Ich zdaniem może to stanowić sygnał zbliżającego się kryzysu dla ludzkości. Najnowsze badania ukazują bowiem zaskakujące powiązania np. między wymieraniem pszczół a nawracającymi infekcjami u ludzi.
2026-01-30, 17:15
Znikające owady. Czy należy się obawiać?
W czasopiśmie "The Defender" dr Joseph Varon, lekarz praktykujący w Houston, napisał, że owady znikają w dramatycznym tempie, co stanowi "krytyczny sygnał ostrzegawczy niestabilności ekologicznej". Zwrócił uwagę na narastającą ciszę na łonie natury, która wcześniej była wypełniona odgłosami żyjących w niej stworzeń. Porównał ją do sytuacji hospitalizowanej osoby. "Pacjent, który nagle przestaje zgłaszać dolegliwości albo monitor, który przestaje wykazywać aktywność, może sygnalizować niewydolność systemu, a nie poprawę. W ekologii jest podobnie. A obecna cisza jest głęboko niepokojąca" - wyjaśnił.
Wyginięcie owadów zagraża rolnictwu, a także naszemu zdrowiu - bez nich znikać będą owoce, warzywa czy orzechy, które zawierają kluczowe składniki odżywcze, witaminy, minerały oraz przeciwutleniacze. Konsekwencje? Potencjalnie będzie prowadzić to do osłabienia odporności i zwiększonego ryzyka chorób przewlekłych u ludzi. "Bez owadów systemy żywnościowe załamują się ilościowo i jakościowo" - napisał Varon.
Alarmująca prognoza. Do 2030 roku jedna czwarta gatunków owadów wyginie
Ten alarmujący wniosek płynie z badania, w którym naukowcy przez niemal 30 lat śledzili biomasę owadów latających na obszarach chronionych. Do 2016 roku populacja owadów spadła o ponad 75 proc. - nawet na terenach wolnych od działalności przemysłowej człowieka. Globalna analiza wykazała, że liczebność ponad 40 proc. gatunków owadów spada. Prognozy sugerują, że do 2030 roku nawet jedna czwarta gatunków owadów może wyginąć lub znaleźć się w grupie wysokiego ryzyka.
Z perspektywy lekarza znikanie owadów jest sygnałem ostrzegawczym. "Wzrost chorób przewlekłych, zaburzeń metabolicznych i deregulacji układu odpornościowego nie może być całkowicie oddzielony od kontekstu ekologicznego, w którym obecnie żyją ludzie. Klinicyści mogą obserwować te skutki, gdy pacjenci zgłaszają nasilone reakcje alergiczne, oporność na antybiotyki czy niedobory żywieniowe. Na przykład nawracające infekcje dróg oddechowych u pacjenta mogą być powiązane ze zmianami w zapylaniu, wynikającymi z kurczenia się populacji owadów" - stwierdził lekarz.
Medycyna a ekologia. Sygnały zagrożenia
Coraz więcej badań wskazuje na powiązania między zdrowiem człowieka a zdrowiem ekosystemów. Jako przykład dr Varon podał neonikotynoidy, czyli pestycydy stworzone do atakowania układu nerwowego owadów. Mimo iż długotrwała ekspozycja na niskie dawki neonikotynoidów nie powoduje ostrych objawów, nadal stanowi niebezpieczeństwo dla ludzkiego zdrowia. "Wyobraźmy sobie pacjenta z cukrzycą, zmagającego się z uporczywymi, wolno gojącymi się owrzodzeniami" - napisał Varon. "Rany te, oporne na standardowe leczenie, stają się wyraźnym obrazem spadku mikroskładników odżywczych wynikającego z utraty zapylaczy" - dodał.
Niedobory kluczowych składników, takich jak witamina C czy cynk - niezbędnych dla odporności i regeneracji tkanek - pokazują, jak utrata owadów zapylających przekłada się na realne konsekwencje zdrowotne.
Varon podkreślił, że pracownicy ochrony zdrowia powinni w swojej praktyce stosować ocenę wpływu środowiska na człowieka, ponieważ zdrowe ekosystemy przekładają się na zdrowie ludzi. Jego zdaniem działając już teraz lekarze mogą pomóc zapobiec kryzysowi ekologicznemu i zapewnić zrównoważoną przyszłość zarówno planety, jak i ludzkości. "Cywilizacje nie upadają wyłącznie z powodu wojen czy gospodarki. Upadają wtedy, gdy systemy podtrzymujące życie są po cichu demontowane" - przestrzegł naukowiec.
Czytaj także:
- Na Islandii znaleziono żywe komary. To pierwszy taki przypadek
- Pchły śnieżne. Roztoczański Park Narodowy opublikował zaskakujące nagranie
- Mieszkają w twojej łazience. Są starsze niż dinozaury
Źródło: dailymail.co.uk