Jedyny z żelaznej trójki nie dostaje pieniędzy od polskiego rządu. Smutny paradoks Żyły
Podczas gdy Kamil Stoch i Dawid Kubacki mają zapewnioną spokojną finansową przyszłość dzięki olimpijskim emeryturom, Piotr Żyła jest w zupełnie innym miejscu. Mimo że od wielu lat był jednym z trzech z tzw. "żelaznej trójki", jeden fakt jest dla niego najbardziej bolesny. Chodzi o brak medalu igrzysk olimpijskich. To sprawia, że dwukrotny mistrz świata jako jedyny nie ma prawa do dożywotniego świadczenia od państwa. Jak to możliwe, że legendarny zawodnik znalazł się poza systemem?
2026-02-04, 09:27
- Pierwsza szansa dla Polski na medal. Rudyk w półfinale
- Zwrot akcji trzy dni przed igrzyskami. Prezes PKOl przekazał wieści
- Historyczny medal Zuzanny Witych. Narciarka mistrzynią świata
Piotr Żyła bez olimpijskiej emerytury
Piotr Żyła to utalentowany skoczek z wieloma osiągnięciami. Przede wszystkim jest dwukrotnym mistrzem świata na normalnej skoczni, ale też drużynowym mistrzem świata z Lahti z 2017 roku. Zawodnik z klubu WSS Wisła od lat wspólnie z Kamilem Stochem i Dawidem Kubackim stanowił o sile reprezentacji Polski. Niestety, mimo sukcesów w jego dorobku brakuje najważniejszego – medalu na igrzyskach olimpijskich.
I to niestety wyróżnia go spośród Stocha i Żyły. Dlaczego tak się stało? 39-latek miał ogromnego pecha w trakcie imprez czterolecia. Chociaż brał udział w trzech ZIO, nie startował we wszystkich konkursach. W Soczi zadebiutował na najważniejszym sportowym turnieju, ale wystąpił wyłącznie na dużej skoczni (34. miejsce). I wtedy był najbliższej medalu, bo razem ze Stochem, ale i Maciejem Kotem i Janem Ziobro zajął czwarte miejsce w zmaganiach drużynowych.
Medal igrzysk przeszedł koło nosa
Życiowa szansa przepadła mu cztery lata później w Pjongczangu. Wówczas Żyła przegrał walkę w składzie wewnątrz polskiej ekipy i w roli rezerwowego nie pojawił się w żadnym konkursie. Wtedy Biało-Czerwoni sięgnęli po brązowy medal w zawodach drużynowych. Z krążku cieszyli się: Stoch, Kot, Dawid Kubacki oraz Stefan Hula.
W 2022 roku Piotr Żyła pojechał na igrzyska do Pekinu i wziął udział we wszystkich trzech konkursach. Na normalnym obiekcie był 21., na dużym 18. Z kolei w drużynówce wspólnie ze Stochem, Kubackim i Pawłem Wąskiem uplasował się na szóstej pozycji.
Żyła pechowcem igrzysk olimpijskich
W tegorocznych ZIO w Milano-Cortina 39-latek nie znalazł się wśród powołanych przez Macieja Maciusiaka. W związku z tym wydaje się, że ostatecznie stracił szansę na olimpijski medal, a tym samym dożywotnią emeryturę.
Wobec tego wytworzył się pewien paradoks. Mimo bycia jednym z najbardziej utytułowanych polskich skoczków w tym multimedalistą mistrzostw świata (Żyła zdobył indywidualnie brąz w Lahti 2017) pozostaje zawodnikiem, któremu nie przysługuje olimpijska emerytura.
Ile wynosi emerytura olimpijska?
Przypomnijmy, że od 2026 roku świadczenie wynosi 5116,99 zł na rękę. Nie odlicza się od niego żadnych składek, czy podatku dochodowego. Jednocześnie pełna kwota jest wypłacana do końca życia. Jedynymi warunkami, jakie sportowcy muszą spełnić po zdobyciu medalu na igrzyskach jest to, że muszą ukończyć 40. rok życia i zakończyć karierę.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mw