Sensacyjna decyzja Aryny Sabalenki. Świątek stanie przed szansą
Aryna Sabalenka nie będzie szukać błyskawicznego rewanżu po przegranym finale Australian Open. Białorusinka sprawiła ogromną sensację. W środę ogłosiła, że nie wystartuje w prestiżowym turnieju WTA Doha. Wykorzystać to może Iga Świątek.
2026-02-04, 19:07
Czytaj więcej:
- Jedyny z żelaznej trójki nie dostaje pieniędzy od polskiego rządu. Smutny paradoks Żyły
- Oni zapalą znicz olimpijski? Wyciekły dwa nazwiska
- Pilny komunikat Włochów przed startem igrzysk. "Ryzyko zejścia lawiny"
Sabalenka rezygnuje ze startu w Dosze
Sabalenka pozostaje liderką światowego rankingu, a dzięki finałowi w Melbourne utrzymała dużą przewagę nad rywalkami. Porażka z Jeleną Rybakiną z pewnością była dla niej rozczarowaniem. Białorusinka w całej imprezie spisywała się znakomicie, a w decydującym starciu także była bliska tego, by zapisać na swoim koncie kolejny wielkoszlemowy tytuł.
W środę Sabalenka ogłosiła, że nie wystąpi w pierwszym "tysięczniku" tego sezonu, czyli turnieju w katarskiej Dosze. Jako oficjalny powód podała zmianę w harmonogramie startów. Wiemy już teraz, że jej nieobecność nie odbije się znacząca na jej dorobku w światowym rankingu. Przed rokiem Sabalenka odpadła w Dosze w pierwszej rundzie rywalizacji, więc z jej dorobku ubędzie zaledwie 10 punktów.
Świątek jedynką w Dosze
Iga Świątek może skorzystać na nieobecności wielkiej rywalki. Impreza w Katarze należy bowiem do jednych z ulubionych Polki, która będzie mierzyła w czwarte zwycięstwo. Choć Sabalenka ma nad nią znaczącą przewagę w rankingu WTA, to Polka musi w ostatnim czasie oglądać się za plecy ze względu na świetną dyspozycję Rybakiny. Kazaszka straci do Raszynianki zaledwie 368 punktów.
Turniej WTA Doha rozpocznie się 8 lutego. Iga Świątek w pierwszej rundzie będzie miała wolny los, więc zainauguruje imprezę w kolejnym etapie. Najprawdopodobniej kibice zobaczą ją na korcie we wtorek 10 lutego.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps