Damian Żurek nie kryje żalu po pechowych biegach. "Zapamiętają mnie z 4. miejsca"
Damian Żurek po raz drugi na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo zajął pechowe, czwarte miejsce. W biegu na 500 metrów do podium zabrakło mu zaledwie 0,09 sekundy. — Dałem z siebie 100 procent, znowu zabrakło. Szkoda, bo ludzie pewnie zapamiętają mnie z czwartego miejsca — powiedział polski panczenista w rozmowie z Cezarym Gurjewem z radiowej Jedynki.
2026-02-14, 19:25
- Wyniki serii próbnej skoków na dużej skoczni. Tomasiak pokazał moc!
- Fantastyczny występ Kamili Żuk. Polka w ścisłej czołówce igrzysk
- Lucas Pinheiro Braathen napisał historię igrzysk. To pierwszy taki medal
Damian Żurek tuż za podium igrzysk. "Biorę to na klatę"
Damian Żurek w biegu na 500 m uzyskał czas 34.35 s, co dało mu czwartą lokatę. Mistrzem olimpijskim z rekordem igrzysk (33.77) został Amerykanin Jordan Stolz. Polak stracił do zwycięzcy 0,58 s, a do brązowego medalu Laurenta Dubreuila zaledwie 0,09 s. To powtórka z dystansu 1000 m, gdzie Żurek również był czwarty, tracąc do podium 0,07 s.
W rozmowie z Cezarym Gurjewem zawodnik nie krył rozgoryczenia, ale zachował sportową postawę. — Dałem z siebie 100 procent, znowu zabrakło. Szkoda, ale mówię, biorę to na klatę — przyznał Żurek. Panczenista ma świadomość brutalnych praw sportu. — Szkoda, bo ludzie pewnie zapamiętają mnie z czwartego miejsca, ale mam nadzieję, że docenią, że dałem z siebie wszystko. Jeszcze mam mistrzostwa świata, nie poddaję się. Miejmy nadzieję, że zdrowie dopisze i za cztery lata sobie to odbiję — dodał.
Żurek podkreślił, że mimo braku olimpijskiego krążka, jest dumny ze swojej dyspozycji w tym roku. — Cieszę się, że ten sezon był stabilny (...) Cały czas forma była na wysokim poziomie, stabilna, a niewielu zawodników to potrafi i cieszę się, że byłem jednym z nich. Na tych igrzyskach dałem z siebie wszystko, troszkę zabrakło, ale jestem silny, więc dam sobie z tym radę — zapewnił reporterowi radiowej Jedynki.
Rodzice i kibice wspierali Żurka na igrzyskach
Na trybunach w Mediolanie obecni byli rodzice zawodnika oraz polscy kibice. — Cieszę się, że byli moi rodzice, że doświadczyli tego. Było też dużo osób z Polski, Klub Kibica z Tomaszowa. Cieszę się, że mam wsparcie od wszystkich dookoła mnie. Cieszę się, że jestem Polakiem i że reprezentuję Wojsko Polskie — zaznaczył 26-latek.
W cieniu osobistego dramatu Żurka startowali pozostali Biało-Czerwoni. Marek Kania zajął solidne 8. miejsce ze stratą 0,71 s, a Piotr Michalski był 24. (+1,33 s). Żurek, mimo braku medalu, patrzy w przyszłość z optymizmem: — Mam nadzieję, że zdrowie będzie i dociągnę te kolejne cztery lata. Mam nadzieję, że cały czas pozostanę na topie — zakończył.
Posłuchaj
ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu
Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach będzie można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje pojawią się także na stronie PolskieRadio24.pl.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg