Polska wolontariuszka na igrzyskach ujawnia, ile kosztował ją wyjazd. Padły konkretne kwoty

Wolontariat na igrzyskach jako spełnienie marzenia? W przypadku Kingi Stanaszek można mówić właśnie o tym, bo Polka z bliska widziała, jak Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek powiększają medalową kolekcję Biało-Czerwonych. Jakie obowiązki mają wolontariusze, jak wygląda ich codzienna praca, z jakimi kosztami wiąże się udział w igrzyskach? Polka zdradziła kulisy imprezy w rozmowie z Andrzejem Grabowskim z radiowej Jedynki.

2026-02-17, 15:55

Polska wolontariuszka na igrzyskach ujawnia, ile kosztował ją wyjazd. Padły konkretne kwoty
Kinga Stanaszek była wolontariuszką na igrzyskach Mediolan-Cortina 2026. Foto: Polskie Radio
Czytaj więcej:

Wolontariuszka spełniła marzenie

Kinga Stanaszek była wolontariuszką na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Od dziecka interesuje się skokami narciarskimi, a dodatkowo od zdarzało jej się pełnić funkcję w Wiśle i Zakopanem, pomagając w pracy biura prasowego.

Już wcześniej postanowiła, że jeśli igrzyska będą w Europie, weźmie w nich udział, lecz nie z perspektywy kibica. To, że organizacji imprezy podjęli się Włosi, uprościło więc całą sytuację. Stanaszek była wolontariuszem wspierającym zawody na skoczni w Predazzo i w rozmowie z Andrzejem Grabowskim z radiowej Jedynki opowiadała, że niektóre sytuacje były dla niej zaskakujące.

- Włosi tak naprawdę nie do końca chyba wiedzieli, jak te zawody normalnie wyglądają. Jeśli ktoś przyjechał po kilkunastu zawodach Pucharu Świata, w których brał udział jako wolontariusz, wiedział, że niektóre rzeczy na skoczni muszą być, na przykład internet, drukarka na górze. Włosi niekoniecznie to wiedzieli i chyba najzabawniejsze było to, że zawsze słyszałyśmy, że fajnie, że to mówimy, że to ciekawostka, ale "tutaj się robi po włosku", czyli... byle jak - opowiadała wysłannikowi Jedynki na igrzyska.

Włączona frezarka, buty na wyciągu

Kinga Stanaszek w czasie na igrzyskach widziała w tym czasie rzeczy, które zazwyczaj pozostają poza oczami zwykłych kibiców. Przyznała, że doszło do kilku zaskakujących i niecodziennych sytuacji.

- Frezarka była włączona, kiedy skoczek siedział na belce, na szczęście pracownik FIS to zatrzymał. Była też sytuacja, że buty skokowe prawie zostały wyniesione w stronę wyciągu, bo wolontariusz, który akurat tam był, w życiu skoczni nie widział i nie wiedział, które buty ma znieść, więc dobiegłam do niego w ostatniej chwili - relacjonowała.

Andrzej Grabowski zdecydował się też poruszyć temat kosztów, które ponoszą wolontariusze. Z jakim wydatkiem trzeba się liczyć, jeśli chce się wziąć udział w tego rodzaju przygodzie?

- Tak naprawdę jedyną rzeczą, którą mamy zapewnioną, jest ubranie. To jest coś, co możemy zachować i jest rzeczą wyprodukowaną tylko na te igrzyska. Mamy też prawo do jednego posiłku na stołówce, w zależności od zmiany. Pozostałe nakłady finansowe to nasza kwestia. Sami musimy znaleźć zakwaterowanie i sami je opłacić, tak samo jak opłacić drogę. U mnie to był koszt około pięciu tysięcy złotych. Znalazła się druga Polka, z którą wynajmowałam mieszkanie. Wiem, że te koszta potrafiły wynosić u niektórych wolontariuszek nawet dziesięć tysięcy - mówiła. 

Czy warto zdecydować się na coś podobnego? Zdaniem Kingi Stanaszek było to coś, czego nikt nigdy jej nie zabierze. Oglądanie polskich medali w skokach, po które sięgnęli Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek, było kapitalnym przeżyciem, a asystowanie zawodnikom przy kontroli sprzętu także należało do ciekawych doświadczeń.

Źródło: Polskie Radio

ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu

Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje pojawiają się także na stronie PolskieRadio24.pl.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej