Ostrzeżenie dla Tomasiaka i spółki. Mocne słowa Prevca

Domen Prevc wrócił z Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 ze złotym medalem. Choć Słoweniec sięgnął po najcenniejszy krążek i pewnie zmierza po Kryształową Kulę, nie zamierza zwalniać tempa. Tuż po zakończeniu najważniejszej imprezy czterolecia wysłał rywalom – wśród których jest trzykrotny medalista olimpijski Kacper Tomasiak – wyraźny sygnał: to dopiero początek.

2026-02-25, 12:26

Ostrzeżenie dla Tomasiaka i spółki. Mocne słowa Prevca
Domen Prevc ma plan, ale czuje presję ze strony rywali, w tym Kacpra Tomasiaka . Foto: Reuters
Czytaj także:

Prevc chce być jeszcze lepszy

Dla polskich kibiców tegoroczne igrzyska były pasmem emocji. Jeszcze przed startem konkursów nikt nie marzył, że Biało-Czerwoni w ogóle staną na podium. Tymczasem młodziutki Kacper Tomasiak przeszedł do historii – jako jedyny skoczek wrócił z imprezy z trzema medalami, stając na podium w każdym męskim konkursie. Do pełni szczęścia zabrakło mu jedynie złota.

To trafiło w ręce Prevca, który potwierdził swoją dominację, triumfując na dużej skoczni. 26-latek od miesięcy narzuca tempo całej stawce. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata ma gigantyczną przewagę nad drugim Ryoyu Kobayashim. Słoweniec wygrywa seryjnie i wygląda na zawodnika, który kontroluje sytuację.

Co ciekawe, po olimpijskich konkursach nie szczędził pochwał pod adresem Tomasiaka, doceniając jego dojrzałość i powtarzalność. - Myślę, że Kacper ma nową, zaawansowaną technikę skoku w porównaniu do innych polskich skoczków. Mam wrażenie, że jeszcze wiele przed nim. Bardzo cieszę się, że mamy młodych, którzy wchodzą do czołówki i przyszłość powinna być dla niego wyjątkowo świetlana - analizował mistrz po olimpijskim konkursie w Predazzo. 

Prevc ostrzega: chcę wejść na jeszcze wyższy poziom

Złoty medal nie zaspokoił ambicji lidera Pucharu Świata. Prevc podkreślił, że sukcesy tylko napędzają go do dalszej pracy. Zapowiedział, że ma już konkretne pomysły na to, jak w kolejnym sezonie stać się jeszcze lepszym i przesunąć własne granice.

"Trofea napędzają mnie dalej. Chcę to kontynuować i mam już kilka pomysłów, jak w przyszłym sezonie mogę wejść na jeszcze wyższy poziom i pokonać samego siebie. Adrenalina zawodów jest niesamowicie uzależniająca i chcę z roku na rok przeżywać to jeszcze mocniej. To, co osiągam, jest dla mnie kolejną motywacją, by stawać się lepszym" - przyznał dominator cytowany przez "skijumping.pl".

Co istotne, 26-latek nie rozpacza nad faktem, że z igrzysk przywiózł „tylko” jedno złoto. Już przed sezonem zaznaczał, że każdy medal będzie dla niego ogromnym osiągnięciem. Najważniejsze są dla niego emocje, wspomnienia i jakość oddanych skoków – to one mają pozostać w pamięci na lata.

Prevc celuje w Kryształową Kulę 

Rywalizacja w Pucharze Świata wciąż trwa, a Prevc nie zamierza odpuszczać. Przed skoczkami kolejne przystanki, w tym w najbliższy weekend loty narciarskie w Bad Mitterndorf – na obiekcie, który należy do ulubionych aren Słoweńca. To właśnie tam lider klasyfikacji generalnej może ponownie wysłać sygnał, że jego apetyt na zwycięstwa wcale nie został zaspokojony.

Dla reszty stawki oznacza to jedno – jeśli marzą o przerwaniu hegemonii Prevca, muszą wspiąć się na absolutne wyżyny swoich możliwości. Bo jak pokazują słowa i forma Słoweńca, on dopiero się rozpędza. Zmagania na skoczni Kulm rozpoczną się w piątek, 27 lutego, a w zawodach nie wystąpi Kacper Tomasiak. Nasz młody zawodnik przygotowuje się obecnie do startu w mistrzostwach świata juniorów. Zawody te rozpoczną się 2 marca w norweskim Lillehammer. 

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej