"To jest obłuda level hard". Inne spojrzenie na aferę dotyczącą Igi Świątek
Kolejna odsłona medialnej burzy wokół wypowiedzi dotyczących Igi Świątek. Po ostrych słowach ojca tenisistki oraz odpowiedzi Lecha Sidora, głos zabrał teraz Dawid Celt. Ekspert tenisowy w programie „Misja Sport” odniósł się do całej sytuacji z wyraźnym dystansem, ale i zrozumieniem dla emocji rodzica. Trener pokazał też inny, ważny aspekt tej historii. - U nas niestety w wielu przypadkach jest taka mentalność, że tym którym się lepiej układa, którym się udało, trzeba przyładować.
2026-02-26, 16:16
- Paweł Wąsek chciał zakończyć karierę. Maciusiak ujawnił kulisy
- Olimpijski medal to dopiero początek. Semirunnij celuje znacznie wyżej
- To uratowało Kamilę Sellier. Pokazała zdjęcie po wypadku
Relacja Świątek - Abramowicz pod ostrzałem
Przypomnijmy, że zamieszanie rozpoczęło się po emisji podcastu „Trzeci Serwis”. Lech Sidor rozmawiał z pierwszym trenerem Igi Świątek – Arturem Szostaczko. Dyskusja dotyczyła m.in. sfery mentalnej wiceliderki rankingu WTA. W rozmowie powrócił temat relacji Świątek z psycholog Darią Abramowicz. Szostaczko przyznał, że nie zna drugiego przypadku tak bliskiej i stałej współpracy zawodniczki z psychologiem, choć jednocześnie podkreślił, że skoro przynosi to efekty – a mówimy o tenisistce z sześcioma tytułami wielkoszlemowymi – trudno cokolwiek podważać.
Sidor poszedł krok dalej, sugerując, że w Melbourne czy w Dosze nie było widać efektów tej współpracy, a „świat zaczyna patrzeć na ten układ inaczej”.
Tomasz Świątek ostro zareagował
Na te słowa gwałtownie zareagował ojciec zawodniczki – Tomasz Świątek. W komentarzu skierowanym do autorów wypowiedzi nie krył emocji, używając bardzo mocnych i wulgarnych słów. "Co żeście obaj osiągnęli, prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G….. wiesz jeden z drugim w nogach śpisz - napisał wyraźnie zirytowany Świątek.
Jego wpis natychmiast wywołał lawinę reakcji w środowisku tenisowym i mediach. Do sprawy odniósł się również sam Sidor, przyznając, że sposób, w jaki został potraktowany, przyjął z dużym zdumieniem i uznał temat za zamknięty.
Dawid Celt: emocje. Życie
Teraz głos zabrał Dawid Celt w programie „Misja Sport”. Były sparingpartner Agnieszki Radwańskiej, a obecnie mąż tenisistki spojrzał na sytuację z dwóch perspektyw. – Samej Idze ten komentarz specjalnie nie pomógł. Myślę, że osoby z PR-u, z otoczenia Igi nie były szczęśliwe z tego, co się wydarzyło. Natomiast druga strona medalu – tata, emocje. Ja to doskonale rozumiem – powiedział szkoleniowiec i ekspert.
Celt nawiązał przy tym do własnych doświadczeń sprzed lat i reakcji ojca swojej żony, który również słynął z impulsywności. – Ojciec, któremu może jakieś rzeczy się nagromadziły, nawarstwiły. Coś mu się tam nie spodobało w tej wypowiedzi i po prostu wypalił. Emocje. Życie – stwierdził.
Celt podkreślił jednak, że krytyka wobec sportowców – szczególnie tych z absolutnego topu – jest czymś naturalnym i nieuniknionym. – Jesteś osobą publiczną i musisz się z tą krytyką liczyć. (…) Krytykować jak najbardziej można i trzeba. Tylko chodzi o konstruktywną krytykę, chodzi o to, żeby zadbać o formę. I istotne jest w tym wszystkim to, kto to robi – zaznaczył.
Ekspert zwrócił uwagę na problem, który jego zdaniem często pojawia się w polskiej przestrzeni publicznej – tendencję do atakowania tych, którym się powodzi, przy jednoczesnym deklarowaniu wsparcia. - Ja staram się krytykować. Tylko dbam o formę i to jest dla mnie w tym wszystkim najistotniejsze. Dbać o formę. U nas niestety w wielu przypadkach jest taka mentalność, że tym którym się lepiej układa, tym którym się wiedzie, którym się udało, trzeba przyładować, a później udajemy, że im dobrze życzymy, bardzo ich lubimy i im kibicujemy. To jest obłuda level hard. Krytykować jak najbardziej można i trzeba. Tylko chodzi o konstruktywną krytykę, chodzi o to, żeby zadbać o formę. I istotne jest w tym wszystkim to, kto to robi - orzekł.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah