Były trener Świątek bez litości. Olejniczak mówi wprost: trzeba przewietrzyć team
Dawid Olejniczak, który pracował z Igą Świątek na początku jej wielkiej kariery, z trudem patrzy formę najlepszej polskiej tenisistki. Jego zdaniem tylko radykalne zmiany są w stanie jej pomóc. Szkoleniowiec widzi główny problem w osobie Wima Fissette'a, który nie wykorzystuje możliwości zawodniczki.
2026-03-19, 09:38
- Zrobił to! Robert Lewandowski pobił rekord Ligi Mistrzów i wyprzedził Messiego
- Ćwierćfinały Ligi Mistrzów. Znamy pary 1/4 finału LM
- Szymon Marciniak nie sędziował meczu Liverpoolu. Co się stało?
Jedno wyjście dla Świątek. "Przewietrzyć team"
Iga Świątek na pewno nie tak wyobrażała sobie pierwsze miesiące tego sezonu. Polka jak na razie szuka formy, dobre mecze przeplata słabszymi występami, co stanowi problem. Widać to było zwłaszcza w Indian Wells, gdzie tenisistka wybuchła w ćwierćfinałowym meczu. Coraz więcej mówi się o tym, że jeśli Świątek ma wrócić do swojej najlepszej dyspozycji i zrobić kolejne kroki w karierze, konieczne są zmiany. Wskazuje na to także Dawid Olejniczak, były trener zawodniczki.
- Nie jestem w środku, nie jestem w kontakcie z nikim z teamu Igi, ale jako były tenisista i człowiek zajmujący się dyscypliną mogę powiedzieć, że trzeba otworzyć okno i przewietrzyć team. Trzeba sięgnąć po osoby z nowym, świeżym spojrzeniem - ocenia Olejniczak w rozmowie z Interią.
Fissette nie uniknął krytyki. "Bierze tylko zawodniczki z czołówki"
Olejniczak nie zatrzymał się w tym miejscu. Zdecydował się powiedzieć wprost, co myśli o belgijskim szkoleniowcu Igi Świątek, Wimie Fissette. Na pewno nie jest to pozytywna opinia.
- Nawet jeśli Iga miałaby zatrzymać trenera Fissette, to musi kogoś dołożyć. Jest wielu fachowców, którzy chętnie wzięliby angaż u Igi. Poza tym rozstanie z Fissette nie byłoby wielką stratą. On ma sukcesy, bo bierze zawodniczki z czołówki. Nigdy nie było czegoś takiego, żeby zbudował tenisistkę z ósmej dziesiątki i ona nagle wskoczyłaby z nim do TOP10. Ok, coś tam wyszło mu z Clijsters, ale poza tym nic - stwierdził.
Olejniczak przyznał, że z trudem ogląda mu się ostatnie występy jego byłej podopiecznej. Najlepszymi wynikami Świątek w tym sezonie były ćwierćfinały w Australian Open, w Dosze i Indian Wells. Postępu w jej grze jednak nie widać.
- Dwa lata trenowałem Igę, dobrze jej życzę, ale widzę, że stoi w miejscu i to mnie boli, bo ma olbrzymie wątpliwości - skwitował szkoleniowiec.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Interia Sport/ps